Jeden z dwóch sprawców środowego wczorajszego zamachu terrorystycznego na muzeum Bardo w Tunisie był wcześniej znany tunezyjskiemu wywiadowi – ujawnił premier Tunezji Habib Essid. Tunezyjskie władze znają już tożsamość obu zamachowców. Ich trzech wspólników ujęto, a czwarty jest poszukiwany.

Dwie osoby z Polski zginęły w zamachu terrorystycznym w Tunisie, 9 przebywa w szpitalach, a dwóch turystów jest zaginionych - takie informacje przekazał w RMF FM minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. Do Tunezji w drodze jest już samolot z lekarzami i dyplomatami na pokładzie. czytaj więcej

Zidentyfikowaliśmy ich, to na pewno ci terroryści - powiedział Essid w rozmowie z francuskim radiem RTL. Jak dodał, na razie władze "nie potrafią powiedzieć, czy mają powiązania z tą czy inną organizacją terrorystyczną".

Essid powiedział, że władze tunezyjskie współpracują z innymi państwami, aby dowiedzieć się więcej na temat sprawców. To Yassine Abidi i Hatem Khachnaoui. Obaj zginęli w wymianie ognia po ataku.

Abidi już wcześniej był obiektem zainteresowania tunezyjskiego wywiadu, ale "bez konkretnego powodu" – mówi premier Tunezji.

Wczoraj napastnicy, ubrani w mundury wojskowe, otworzyli ogień do turystów wychodzących z autokaru. Następnie zapędzili ich do pobliskiego muzeum Bardo w Tunisie. Tunezyjskie władze informowały wówczas, że dwóch lub trzech wspólników zamachowców może być na wolności.  

W ataku zginęło 19 osób, w tym 17 zagranicznych turystów i dwóch Tunezyjczyków, a ponad 40 osób zostało rannych. Wśród zabitych obcokrajowców są obywatele Polski, Japonii, Włoch, Kolumbii, Hiszpanii, Australii i Francji.   

Minister Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna poinformował rano w Kontrwywiadzie RMF FM, że według najnowszych informacji w zamachu w Tunisie zginęło dwóch obywateli Polski, dwóch zaginęło, a dziewięciu zostało rannych.

(mpw)