Ponad cztery godziny prokuratorzy IPN w Krakowie przesłuchiwali Lesława Maleszkę. Ten były tajny współpracownik SB zeznawał w sprawie zabójstwa Stanisława Pyjasa. Student polonistyki UJ został zamordowany w 1977 roku. Do dziś nieznane są nazwiska jego zabójców.

Pion śledczy IPN w Krakowie zwrócił się do Prokuratury Okręgowej o podjęcie na nowo śledztwa w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa. Dochodzenie dotyczące śmierci studenta UJ, który zginął w maju 1977 roku, było wielokrotnie umarzane. czytaj więcej

Używający pseudonimu „Ketman”, Maleszka był bliskim przyjacielem Pyjasa. To, czy jego zeznania rzucają nowe światło na wydarzenia sprzed trzydziestu dwóch lat, wie na razie tylko prokurator przesłuchujący Maleszkę. Nie chciał on jednak zdradzić szczegółów śledztwa. Identycznie zachował się sam Maleszka po wyjściu z budynku IPN. Na widok dziennikarzy przyspieszył kroku.

Reporter RMF FM Maciej Grzyb zdążył go jednak zapytać, czy czuje się współodpowiedzialny za śmierć Pyjasa. To jest pytanie, które zadał mi prokurator. To wszystko - mówił. Na pytanie, co odpowiedział prokuratorowi, Maleszka dodał: Powiedziałem panu na samym wstępie. Istnieje zasada, do której zobowiązał mnie prokurator – tajemnicy śledztwa.

Jak dowiedział się nasz reporter, Maleszka chętnie odpowiadał na pytania prokuratora. Czas pokaże jednak, czy te zeznania pomogą ustalić nazwisko mordercy Stanisława Pyjasa.