​Francuska Komisja Kontroli Kampanii Wyborczej ostrzegła media przed publikowaniem materiałów, pochodzących z ataku hakerów na sztab wyborczy kandydata do prezydentury Emmanuela Macrona.

Emmanuel Macron /Frederic Scheiber /PAP/EPA

Komisja, która nadzoruje kampanię prezydencką, napisała w oświadczeniu, że rozpowszechnianie tych materiałów jest przestępstwem.

"Macronleaks". Sztab kandydata na prezydenta Francji padł ofiarą hakerów

Sztab kampanii wyborczej centrowego kandydata do prezydentury Emmanuela Macrona ogłosił padł ofiarą "zmasowanego ataku" hakerów po tym jak do sieci przeniknęło ok. 9 gigabajtów dokumentów i danych. Prowadzący w sondażach Macron potępił atak. czytaj więcej

Komisja "podkreśla, że rozpowszechnianie takich danych, uzyskanych w drodze oszustwa, a które mogłyby według wszelkiego prawdopodobieństwa być pomieszane z fałszywymi informacjami, można scharakteryzować jako wielorakie przestępstwo, które może  spowodować odpowiedzialność karną jego autorów".

Sztab Macrona ogłosił w piątek wieczorem, że padł ofiarą "zmasowanego ataku" niezidentyfikowanych hakerów po tym jak do sieci przeniknęło ok. 9 gigabajtów dokumentów i danych, w tym finansowych.

W niedzielę, we Francji odbędzie II tura wyborów prezydenckich, w której Macron zmierzy się z kandydatką ze skrajnej prawicy Marine Le Pen. Według ostatniego sondażu opublikowanego w piątek przed ciszą wyborczą wygrywa on ze swą rywalką stosunkiem 63 do 37. 

(ph)