​W Brukseli rozpoczęły się negocjacje w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Chcemy głębokich i wyjątkowych relacji z UE. Liczymy na konstruktywne rozmowy - oświadczył brytyjski minister ds. Brexitu David Davis. Brytyjska prasa pisze tymczasem o osłabionej pozycji premier Theresy May. Według mediów, wśród możliwych następców May wymieniany jest... David Davis.

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May /STRINGER /PAP/EPA

Początek negocjacji w sprawie Brexitu

W Brukseli rozpoczęły się negocjacje w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Chcemy głębokich i wyjątkowych relacji z UE. Liczymy na konstruktywne rozmowy - oświadczył brytyjski minister ds. Brexitu David Davis.

Szef brytyjskiego zespołu negocjacyjnego zaznaczył również, że Zjednoczone Królestwo więcej z Unią łączy, niż dzieli.

Z kolei główny negocjator strony unijnej Michel Barnier zapewnił uroczyście inaugurując rozmowy, że ich celem jest w pierwszym rzędzie wyjaśnienie wątpliwości spowodowanych perspektywą Brexitu. Wyraził nadzieję, że pierwszego dnia negocjacji zostanie opracowany plan rozmów oraz "ich priorytety".

W poniedziałek rano Barnier przyjął Davisa w siedzibie Komisji Europejskiej. Na wieczór zaplanowano wspólną konferencję prasową obu polityków. Negocjacje zainaugurowano prawie dokładnie rok po referendum, w którym 23 czerwca 2016 roku Brytyjczycy zadecydowali o wyjściu swego kraju z UE.

Unijni negocjatorzy gotowi na ustępstwa wobec Wielkiej Brytanii?

"The Times" poinformował, powołując się na źródła w Brukseli, że unijni negocjatorzy są gotowi na pewne ustępstwa wobec Wielkiej Brytanii w związku z obawami, że May ma zbyt słabą pozycję, by przetrwać kluczowe w ich ocenie rozmowy w najbliższych miesiącach.

W pierwszej fazie negocjacji poruszone będą m.in. kwestie brytyjskich wpłat do budżetu przed opuszczeniem Wspólnoty, praw obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii i Brytyjczyków żyjących na kontynencie oraz przyszłości granicy między Irlandią Płn. a Irlandią.

To jest największa niepewność: czy obecna premier będzie nadal na stanowisku, kiedy trzeba będzie podjąć kluczowe decyzje? Słaby rząd zwiększa ryzyko braku końcowego porozumienia, a my nie chcemy utrudniać sytuacji - powiedział rozmówca gazety.

Zdaniem "Timesa" kompromis miałby pozwolić Wielkiej Brytanii na zachowanie dostępu do unijnego wspólnego rynku przy ograniczonej jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości UE w zamian za zachowanie swobody przepływu osób.

W komentarzu redakcyjnym dziennik zaznaczył, że ze względu na niestabilną pozycję May "argument za porozumieniem w sprawie okresu przejściowego jest mocniejszy niż kiedykolwiek", a w tym okresie Wielka Brytania "pozostałaby we wspólnym rynku i unii celnej przez pewien czas, co pozwoliłoby ministrom (w Wielkiej Brytanii) na uporządkowanie sytuacji", w tym m.in. rozwiązanie możliwej rywalizacji o schedę po May.

"Times" zaapelował również o zachowanie pozytywnego tonu w negocjacjach

Rozpoczynające się dziś rozmowy nie będą dotyczyły szczegółów, ale wyznaczą ton na kolejne miesiące. To będzie trudny czas dla rządu i jego przyszłość zależy od dobrego wyniku negocjacji - podkreślono.

Z kolei "The Daily Telegraph" poinformował na pierwszej stronie, że minister ds. wyjścia z UE David Davis jest możliwym kandydatem na premiera w obliczu narastających kłopotów politycznych obecnej szefowej rządu.

Pozycja May jest najsłabsza od czasu, gdy została premierem (lipiec 2016 roku), bo jej ryzykowna decyzja o rozpisaniu przedterminowych wyborów odniosła skutek odwrotny od zamierzonego i nie dała jej bezwzględnej większości w Izbie Gmin. Była ona również szeroko krytykowana za to, że nie odwiedziła osób poszkodowanych w pożarze w (wieżowcu mieszkalnym) Grenfell Tower przed królową Elżbietą II i (liderem opozycyjnej Partii Pracy Jeremym) Corbynem - zaznaczono.

Zdaniem źródeł gazety z otoczenia ministra spraw zagranicznych Borisa Johnsona "wielu członków rządu odmówiło poparcia May w dłuższej perspektywie, dodatkowo destabilizując jej pozycję jako premiera".

Gdyby May zrezygnowała, zastąpiłby ją Davis

Według "Daily Telegraph" gdyby szefowa rządu zrezygnowała ze stanowiska, zastąpiłby ją Davis, by stanąć na czele rządu Wielkiej Brytanii do końca marca 2019 roku, kiedy zgodnie z planem powinien zakończyć się dwuletni proces Brexitu.

Gazeta zwróciła jednak uwagę, że nieoficjalne sygnały wsparcia dla Davisa mogą mieć na celu odwrócenie uwagi od przygotowań podjętych przez samego Johnsona, by rzucić wyzwanie May i spróbować przejąć władzę w Partii Konserwatywnej. W niedzielę media opublikowały zdjęcie z nieformalnych, tajnych rozmów szefa dyplomacji z wpływowym ministrem obrony Michaelem Fallonem.

W komentarzu redakcyjnym "Daily Telegraph" zaznacza, że politycy Partii Konserwatywnej powinni pamiętać, iż "zarządzają procesem, który przede wszystkim dotyczy interesu narodowego", i "byłoby (...) lekkomyślnością, gdyby wewnętrzne walki torysów o władzę wpłynęły na ten proces destruktywnie".

Jakie zadanie skuteczniej (niż Brexit) miałoby zjednoczyć i ożywić rząd? To złożony proces, ale pełen nadzwyczajnych możliwości. Negocjacje będą trudne, ale nagroda ogromna. Partia Konserwatywna zrobiła więcej niż jakiekolwiek ugrupowanie, by doprowadzić nas do tego dnia (rozpoczęcia rozmów) i nie powinna narażać tego na szwank, tracąc teraz ducha. Przyszłość jest jasna - napisano w komentarzu.

Dwuletni proces wyjścia Wielkiej Brytanii z UE został rozpoczęty 29 marca

Zgodnie z unijnym harmonogramem negocjacje powinny zakończyć się w ciągu dwóch lat od uruchomienia artykułu 50. traktatu UE, czyli do 29 marca 2019 roku. Jak sygnalizował już wcześniej negocjator strony unijnej Michel Barnier, liczy on na to, że negocjacje zakończą się do października 2018 roku, by parlamenty państw unijnych oraz brytyjski zdążyły ratyfikować porozumienie, jeśli uda się je wypracować w toku negocjacji.


(łł)