"Wystawianie do debaty telewizyjnej osoby, która nie jest politycznym fajterem i na komunikacji telewizyjnej się nie zna, kończy się tym, czym się skończyło" - mówi o występie Bronisława Komorowskiego we wczorajszej debacie politolog z Uniwersytetu Warszawskiego dr Wojciech Jabłoński. Uważa, że obecny prezydent zaprezentował się "katastrofalnie" i został "znokautowany" przez Andrzeja Dudę.

Lawina komentarzy po debacie Duda - Komorowski [SONDA]

Debata walczących o prezydenturę Andrzeja Dudy i Bronisława Komorowskiego z pewnością była najważniejszym politycznym wydarzeniem ostatnich dni. Specjalnie dla Was zebraliśmy najciekawsze wypowiedzi dziennikarzy, polityków i komentatorów z Twittera. Czekamy też na Wasze opinie i głosy w sondzie. czytaj więcej

Wiedziałem, że ta debata pójdzie Komorowskiemu źle, ale nie myślałem, że aż tak źle - powiedział Jabłoński, który specjalizuje się w dziedzinie marketingu politycznego.

Nie usłyszeliśmy żadnego spójnego przekazu od Komorowskiego, który atakował PiS, którego to PiS-u nie było na sali. Nie było zwracania się do obywateli tylko rozmowa o PiS-ie. Natomiast Duda zwracał się bardzo chętnie do kamery i punktował Komorowskiego nawet nie brutalnie, raczej z litości, bo Komorowski aż tak źle wypadł - ocenił politolog.

Zaznaczył, że to, w jaki sposób w debacie zaprezentował się Komorowski nie jest kwestią jego przygotowania, lecz cech starającego się o reelekcję prezydenta, który na dodatek - według politologa - "nie ma zupełnie sztabu". W zasadzie Duda mógł przyjść nieprzygotowany i tak by wygrał () Nawet taka osoba, jak Duda, który jest dość przeciętny medialnie, z Komorowskim wygrywa, bo Komorowski medialnie to jest porażka - uważa Jabłoński.

Ocenił, że błędem była już sama propozycja debaty, która padła z ust prezydenta przed tygodniem, po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów. Każdy, kto zna reguły marketingu politycznego wie, że błędem jest żebrać o debatę w sytuacji, gdy się tej debaty wcześniej odmawiało, a po drugie - gdy się jest na pozycji przegranej, schodzącej w sondażach - wskazał Jabłoński.

Politolog wyraził opinię, że dla Komorowskiego "jedynym wyjściem jest wycofanie się, jeszcze honorowe, z wyścigu prezydenckiego". To jest ostatnia szansa, inaczej skompromituje się do końca i różnica między nim a Dudą będzie sięgała kilkudziesięciu procent - ocenił.

Dopóki prezydent, jak mówiono złośliwie, pilnował żyrandola, wtedy było wszystko OK i jego sondaże były na poziomie 70 proc., natomiast kiedy zobaczyliśmy jaki naprawdę jest Komorowski, a teraz zobaczyliśmy jaki jest naprawdę - mówiąc bardzo delikatnie, nieciekawy - to już jest katastrofa - powiedział Jabłoński.

Pytany o kontrkandydata Komorowskiego, Jabłoński ocenił, że Duda był przygotowany do debaty, ale nie miał zbyt wysoko zawieszonej poprzeczki. Pokonać Komorowskiego w debacie to nie jest sztuka. Sztuką było przygotowania kandydata tak - i to sztab PiS-u wykonał - że doszło do pogromu, do nokautu - uważa.

W ocenie dr. Jabłońskiego stracie Komorowskiego z Dudą ma znaczenie szersze niż bieżąca kampania - jest zapowiedzią zmiany pokoleniowej w polityce. Wyraził przekonanie, że polityk, który mówi o swoich zasługach z przeszłości, jest skazany na przegraną, bo "życiorysem wyborcy się nie nakarmią". Większe szanse ma kandydat mówiący, że jest wśród ludzi i zna ich problemy, tym bardziej, że duża część społeczeństwa czuje się zawiedziona - wskazał politolog.

(mal)