"Andrzej ma ogromny szacunek do prezesa Jarosława Kaczyńskiego. To właśnie on jest politycznym ojcem mojego syna" - podkreśla w wywiadzie dla "Super Expressu" prof. Janina Milewska-Duda, matka prezydenta-elekta.

Duda na Jasnej Górze: Chcę służyć Polakom

"​Jako prezydent chcę służyć Polakom" - powiedział w Częstochowie wybrany na prezydenta Andrzej Duda. Jak dodał, chce, by za pięć lat można było powiedzieć, że był prezydentem wszystkich Polaków. czytaj więcej

Matka Andrzeja Dudy wyznała, że prawie popłakała się ze szczęścia, gdy w niedzielę odebrała telefon od syna. Andrzej podziękował nam za wsparcie, za wychowanie. Czuć było w jego głosie, że wziął na siebie ogromną odpowiedzialność za los Polski i rodaków i że chce jak najlepiej wypełnić swoją misję - mówiła. Życzę mu realizacji planów, jakie postawił sobie w kampanii - dodała. 

Przyznała, że irytuje ją, jak słyszy, że autorem sukcesu syna jest Jarosław Kaczyński. Ignoruje też docinki krytyków, którzy twierdzą, że w niedzielę wieczorem Andrzej Duda nie podziękował odpowiednio prezesowi. To tak, jakby Andrzej mnie albo mojemu mężowi dziękował za coś. Oni się rozumieją tak, jak my z synem, bez słów - wyjaśnia. Pan Jarosław Kaczyński jest politycznym ojcem mojego syna. Wyznają te same idee, wartości i program. I dlatego Andrzej nie musiał dziękować panu Kaczyńskiemu. Oni są jednością - podkreśla w rozmowie z "Super Expressem".

Zapewniła też, że nie chce udzielać synowi rad. Andrzej jest dorosłym człowiekiem. Nidy mu nie nadskakiwałam, nigdy nie byłam "mamusią ciućkającą"- zaznacza.