Ewentualny sukces Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich może grozić zerwaniem z konstruktywną polityką Polski wobec UE – uważa dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Gazeta pisze jednak też, że strach Dudy przed Rosją jest silniejszy od obaw przed Unią czy Niemcami.

Bitwa na słowa. Komorowski starł się z Dudą w przedwyborczej debacie

​Andrzej Duda i Bronisław Komorowski starli się w niedzielny wieczór w telewizyjnej debacie. Urzędujący prezydent zarzucił kandydatowi PiS-u zmianę poglądów ws. m.in. rolnictwa, in vitro, limitów emisji CO2, górników. Duda zaprzeczał i zarzucał jednocześnie Komorowskiemu, że przypomniał sobie o... czytaj więcej

Autor komentarza Konrad Schuller zwraca uwagę, że w związku z perspektywą zwycięstwa Dudy, kandydata "narodowo-katolickiej prawicy", w drugiej turze wyborów prezydenckich, liberalne media ostrzegają przed "orbanizacją" Polski.  

Premier Węgier Viktor Orban, jego bezwzględne sięgnięcie po władzę, jego nacjonalizm i jego ograniczony szacunek dla reguł i wartości Unii Europejskiej, są już od dawna zdeklarowanym wzorem dla polskich konserwatystów - pisze Schuller.  

Jak dodaje, Komorowski i jego liberalno-centrowy obóz ostrzegają, że sukces Dudy oznaczać będzie koniec dotychczasowej konstruktywnej polityki Polski wobec UE, a "radykalna Polska" spowoduje, że kraj znajdzie się "w osamotnieniu na peryferiach Europy". W obliczu rosyjskiego dążenia do hegemonii taka polityka może być zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski, gdyż "tam, gdzie kończy się Zachód, zaczyna się obszar neoimperialnej agresji" - opisuje Schuller sposób myślenia ekipy Komorowskiego.  

Obawy "nie są wyssane z palca" - ocenia autor komentarza. Jak zaznacza, będący wzorem dla polskich konserwatystów Orban, próbuje rzeczywiście raz po raz "wywierać presję na Europę", demonstrując "ostentacyjną bliskość" wobec prezydenta Rosji Władimira Putina. Z kolei Duda - jak pisze Schuller - deklarował w kampanii przedwyborczej, że Polska pod jego kierownictwem nie będzie "płynąć w głównym nurcie" UE, lecz będzie "mocnym głosem" domagać się realizacji swoich interesów.  

"FAZ" zwraca uwagę, że w karierze Dudy od początku występował "eurosceptyczny ton". Schuller wskazuje na jego sprzeciw wobec wprowadzenia euro czy odrzucenie ze względu na polskie górnictwo unijnej polityki klimatycznej. Przejęcie władzy przez narodowych konserwatystów mogłoby oznaczać - zdaniem "FAZ" - wyjście Polski z grupy krajów, które bronią dyscypliny budżetowej i polityki oszczędności. Obietnice wyborcze (Dudy) - podwyżka dodatku na dzieci, wyższa płaca minimalna, obniżenie wieku emerytalnego - mogą spowodować, że budżet Polski ostatecznie pożegna się z i tak nie do końca konsekwentną polityką konsolidacji obecnego rządu Ewy Kopacz i doprowadzi do konfliktu z UE - czytamy w "FAZ".    

Zdaniem Schullera nie można jeszcze przesądzić, jaki wpływ miałaby "orbanizacja" Polski na jej relacje z Rosją. Dla polskiej prawicy niechęć wobec Moskwy jest "podstawowym odruchem" i cechą tożsamości, która zepchnęła na drugi plan obawę przed Niemcami. Przekonanie, że prezydent Lech Kaczyński, którego samolot rozbił się w 2010 roku, jest ofiarą rosyjskiego spisku, stało się ulubionym mitem polskiej prawicy - czytamy w "FAZ".  

Jeżeli Duda wygra, może powtórzyć się sytuacja z 2007 roku, gdy bracia Kaczyńscy ostro występowali przeciwko europejskiej konstytucji. W końcu jednak w ostatniej chwili zmienili zdanie. Bruksela jest zła, ale Moskwa jest jeszcze gorsza - konkluduje Schuller. 

(mpw)