Szefowa meksykańskiego MSZ Claudia Ruiz Massieu, określiła jako "absurdalny" pomysł kandydata Republikanów w wyborach prezydenckich w USA Donalda Trumpa, dotyczący zbudowania "muru antyimigranckiego" wzdłuż granicy amerykańsko-meksykańskiej. ​"Dla nas, to absurdalna propozycja pozostająca w sprzeczności ze wszystkim, co chcielibyśmy zrobić wspólnie: być bardziej konkurencyjnymi, tworzyć więcej miejsc pracy i możliwości" - powiedziała w wywiadzie dla MSNBC.

Claudia Ruiz Massieu /MARIO GUZMAN /PAP/EPA

Jednocześnie minister Claudia Ruiz Massieu przyznała, że granica meksykańsko-amerykańska powinna być "skuteczniej chroniona i bardziej uporządkowana".

Szefowa MSZ również wystąpiła w obronie Układu o Wolnym Handlu z Ameryką Północną (TLCAN) między USA, Kanadą i Meksykiem, który wszedł w życie w 1994 roku i który Trump w toku swej kampanii nazwał "najgorszym układem handlowym w historii" kraju.

TLCAN, to historia sukcesu. Przyczynił się do tworzenia miejsc pracy w trzech krajach, do zwiększenia inwestycji i powstawania nowych możliwości. Wolny handel miał z tym wiele wspólnego - oświadczyła szefowa meksykańskiej dyplomacji, odpowiadając na wezwania Trumpa do "niezależności gospodarczej".

Wzniesienie muru wzdłuż liczącej 3 185 kilometrów granicy między USA a Meksykiem oraz deportacja milionów ludzi nie posiadających zezwolenia na pobyt w USA, to dwie czołowe propozycje kandydata Republikanów w wyborach prezydenckich w USA.

Mury i płoty na granicy z Meksykiem Amerykanie zaczęli budować w 1994 roku. Dotąd powstało wiele fragmentów o łącznej długości ok. 510 kilometrów, głównie na granicy z Kalifornią, Arizoną, stanem Nowy Meksyk i Teksasem. Ponadto zbudowano kilkaset kilometrów barier w poprzek dróg. Mają one zapobiegać nielegalnym przejazdom samochodów z terytorium Meksyku do USA.

Co roku ok. 250 Meksykanów traci życie przy próbach nielegalnego przedostania się do Stanów Zjednoczonych, głównie na pustyni Atacama.

APA