Osobista lekarka Hillary Clinton ogłosiła, że chora na zapalenie płuc kandydatka Demokratów do Białego Domu dochodzi powoli do zdrowia i nadal jest "w stanie fizycznym i mentalnym pozwalającym na pełnienie urzędu prezydenta USA".

Hillary Clinton /CRISTOBAL HERRERA /PAP/EPA

W liście przekazanym mediom doktor Lisa Bardack stwierdziła, że CT (tomografia komputerowa) płuc pani Clinton przeprowadzona w ostatni piątek wykazała, że ma ona "łagodne i niezaraźliwe bakteryjne zapalenie płuc". Leczy się antybiotykiem.

Lekarka potwierdziła, że Clinton cierpi poza tym na alergię pyłkową i niedoczynność tarczycy. Jej ciśnienie wynosi 100 na 70, a poziom cholesterolu jest normalny. Badania piersi nie wykazały żadnych zmian.

Clinton źle się poczuła w niedzielę podczas uroczystości 15 rocznicy ataku terrorystycznego na USA i opuściła ceremonię przed jej zakończeniem. Przypadkiem nagrany film wideo sugerował, że zasłabła i z trudem wsiadła do samochodu podtrzymywana przez asystentów. Dopiero wtedy sztab jej kampanii wyborczej poinformował o zdiagnozowaniu choroby dwa dni wcześniej.

Hillary Clinton ma wznowić dziś swoją kampanię. Kandydatka demokratów od kilku dni nie pokazywała się publicznie. Odwołała swoje wiece wyborcze w Kalifornii. Tam miała też zbierać fundusze na swoją kampanię. Udzieliła telefonicznego wywiadu stacji CNN. Pytana dlaczego już w piątek nie poinformowała, że ma zapalenie płuc odpowiedziała, że "nie sądziła, że będzie z tego taka wielka sprawa". Media w USA spekulują na temat zdrowia byłej sekretarz stanu. Przedstawiciele jest sztabu podkreślają, że po kilku dniach rekonwalescencji dziś znów będzie uczestniczyć w wiecach wyborczych.

Informacje od jej lekarki nie rozproszyły w pełni obaw o zdrowie Clinton. W 2012 r. Hillary upadła podczas kąpieli pod prysznicem i uderzyła się głową o ścianę doznając wstrząsu mózgu. Badanie wykazało potem skrzep w naczyniach krwionośnych między mózgiem a czaszką. Został on wyleczony lekami na rozrzedzenie krwi, ale pacjentka nadal zażywa jeden z nich, Coumadin.

Za 12 dni - 26 września - odbędzie się pierwsza telewizyjna debata kandydatów na prezydenta. Jak podała telewizja CNN, zwolennicy Clinton niepokoją się czy ich kandydatka zdąży w pełni wydobrzeć do tego czasu i będzie w formie.

W środę także republikański rywal Hillary, Donald Trump, uchylił rąbka tajemnicy co do swojego stanu zdrowia. W programie telewizyjnym prowadzonym przez lekarza celebrytę Mehmeta Oza pokazał mu wyniki swoich ostatnich badań okresowych, które ten ocenił jako bardzo dobre.

Według nich 70-letni miliarder ma cieszyć się dobrym zdrowiem. Badania przeprowadził jednak osobisty lekarz kandydata, dr Harold N. Bornstein, który w grudniu ub. roku ogłosił swoją opinię o zdrowiu Trumpa, stwierdzając, że "jest on najzdrowszym kandydatem na prezydenta w historii USA". Opinię tę uznano za niepoważną. Lekarz przyznał bowiem, że notatkę  przygotował w 5 minut, podczas gdy Donald Trump czekał w samochodzie przed gabinetem. 


(j.)