W wygłoszonym w środę wieczorem przemówieniu niemal pewny republikański kandydat do prezydentury Donald Trump w sposób bezpardonowy zaatakował swoją demokratyczną rywalkę Hillary Clinton oskarżając ją o notoryczne kłamstwa, niejasne powiązania i szkodliwą dla USA politykę.

Donald Trump /JUSTIN LANE /PAP/EPA

Ona jest kłamczuchą światowej klasy i prawdopodobnie najbardziej skorumpowaną osobą, która kiedykolwiek ubiegała się o prezydenturę - powiedział Trump w przemówieniu wygłoszonym przy pomocy telepromptera w należącym do niego nowojorskim wieżowcu Trump Tower na Manhattanie.

Trump oskarżył Clinton, że należy do "oszukańczego systemu" waszyngtońskiego establishmentu politycznego i działa na niekorzyść przeciętnych Amerykanów a na korzyść najbogatszych. Starając się przedstawić jako ich obrońca przed tym establismentem, Trump zapytał: Jak można ocenić kobietę, która była sekretarzem stanu, senatorem federalnym, żoną byłego prezydenta i jest w polityce od 30 lat?

Zdaniem Trumpa Clinton kierowała Departamentem Stanu "jak swoim osobistym funduszem spekulacyjnym, wyświadczając przysługi opresyjnym reżimom i wielu innym, w zamian za gotówkę".

Nigdy nie będziemy w stanie naprawić tego oszukańczego systemu, jeśli będziemy liczyć na tych samych ludzi, którzy go zdeprawowali - przekonywał miliarder. Dodał, że Clinton "zdołała w ciągu 4 lat zdestabilizować cały Bliski Wschód".

To, że jesteśmy dzisiaj zagrożeni przez Państwo Islamskie jest rezultatem decyzji podjętych przez Hillary Clinton, razem z prezydentem Obamą - twierdził Trump.

Komentatorzy wskazują, że przyjęta przez Trumpa strategia przedstawiania siebie jako "przybysza z zewnątrz", nieskażonego nielubianym waszyngtońskim estabishmentem politycznym, jest w USA zazwyczaj bardzo skuteczna. W przeszłości stosowali ją z dobrym skutkiem m. in. Ronald Reagan, Barack Obama i sam Bill Clinton.

Trump krytykował też swą rywalkę za popieranie porozumień o wolnym handlu, które "pozbawiły pracy miliony Amerykanów" i jej politykę imigracyjną.

Ja chcę przyjmować ludzi, którzy podzielają nasze wartości. Hillary Clinton chce sprowadzać ludzi uważających, że kobiety powinny być niewolnicami a gejów należy skazywać na śmierć- powiedział Trump, czyniąc najwyraźniej aluzję do muzułmanów.

Hillary Clinton określiła ataki Trumpa jako "ekstrawaganckie kłamstwa i teorie spiskowe". Jestem atakowana osobiście ponieważ on nie ma argumentów merytorycznych - powiedziała Clinton na wiecu w Raleigh, w Karolinie Północnej.

Według ostatnich sondaży Clinton utrzymuje przewagę nad Trumpem. Obecnie jest skłonnych na nią głosować 45 proc. Amerykanów, a na Trumpa 39 proc. 


(j.)