Brak raportów kasowych i dokumentacji, związanej z kasami fiskalnymi - to tylko niektóre z nieprawidłowości wykryte przez urzędników skarbowych w sklepach z dopalaczami w woj. łódzkim. Kontrola objęła 80 punktów.

Najczęstszym błędem popełnianym przez pracowników był brak raportu fiskalnego na koniec dnia lub miesiąca. Nierzadko były też przesunięte godziny sprzedaży towaru - wylicza

Agnieszka Pawlak z łódzkiej Izby Skarbowej. Nazwy towarów na wydrukach z kas fiskalnych nie zgadzały się z faktycznymi nazwami. Zdarzało się również, że były nieprawidłowe godziny sprzedaży. Na paragonie była godzina przesunięta w przód lub tył w stosunku do prawidłowego czasu - dodaje.

Właściciele sklepów z dopalaczami, gdzie skarbówka znalazła nieprawidłowości, zostaną ukarani mandatami. Zaczynają się one od 200 złotych i mogą dochodzić do kilkunastu tysięcy złotych.

Cała rozmowa z Agnieszką Pawlak z Izby Skarbowej jest tutaj