Proces wdrażania tzw. porozumień mińskich w sprawie zakończenia konfliktu we wschodniej Ukrainie przeciągnie się na 2016 rok - poinformował rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Grigorij Karasin. Pierwotnie wyznaczony termin na realizację porozumień upływa z końcem grudnia.

Konflikt między siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy ciągnie się od wiosny ubiegłego roku /SERGEY DOLZHENKO /PAP/EPA

Porozumienia ws. zakończenia konfliktu we wschodniej Ukrainie zostały wynegocjowane w lutym w Mińsku podczas rozmów z udziałem przywódców Rosji, Ukrainy, Francji i Niemiec. Mają one doprowadzić do pokojowego uregulowania konfliktu w Donbasie. Pierwotnie wyznaczony na ich realizację termin upływa z końcem grudnia.

Już teraz jest jasne, że (porozumienia mińskie) będą przedłużone - oświadczył jednak w czwartek wiceszef rosyjskiej dyplomacji Grigorij Karasin, cytowany przez agencję RIA Nowosti.

Były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma, który reprezentuje Ukrainę w trójstronnej grupie kontaktowej (Ukraina-Rosja-separatyści) ws. konfliktu na Ukrainie, poinformował natomiast, że następne posiedzenie grupy odbędzie się 13 stycznia w Mińsku. Jeśli chodzi o kontynuowanie prac trójstronnej grupy kontaktowej, to mamy już w planach 13 stycznia, a potem 20 stycznia, rozpisany jest także luty - powiedział Kuczma dziennikarzom w Kijowie.

Od północy z wtorku na środę obowiązuje bezwzględny rozejm między siłami ukraińskimi i prorosyjskimi separatystami. W środę obie strony oskarżały się jednak wzajemnie o naruszanie zawieszenia broni.

Konflikt między siłami rządowymi a separatystami na wschodzie Ukrainy ciągnie się od wiosny ubiegłego roku. Obecnie obowiązuje w nim formalny rozejm, ale walki na linii rozdzielenia wciąż trwają.

Według najnowszego raportu Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCR), od kwietnia ubiegłego roku w konflikcie zginęło ponad 9 tysięcy osób, a ponad 20 tysięcy zostało rannych.


(dp)