"Rosja z pewnością odpowie na nową rundę unijnych sankcji, co dla niektórych krajów, w tym Polski oznacza straty. Jednak w obliczu nieprzejednanej polityki Moskwy na Ukrainie UE nie ma innego wyjścia" - powiedział minister Radosław Sikorski brytyjskiej telewizji Channel 4.

​USA: Rosyjskie rakiety jadą do separatystów. Rosja: To insynuacje

Pentagon ostrzegł, że bliski jest transport zestawów rakietowych z Rosji do prorosyjskich separatystów na Ukrainie. Według Amerykanów, broń znajduje się na tyle niedaleko od granicy, że może być przekazana "potencjalnie jeszcze w piątek". W odpowiedzi Rosja zarzuciła Stanom... czytaj więcej

Handel z Rosją wnosi znacznie większy wkład do polskiej gospodarki niż handel Niemiec z Rosją. 7 procent polskiego handlu zagranicznego stanowi handel z Rosją, to znaczy dwa razy więcej niż w przypadku Niemiec - zaznaczył szef polskiej dyplomacji w wieczornym wywiadzie.

Z pewnością Rosja odpowie (na przygotowywane obecnie nowe sankcje w reakcji na przypisywane pro-rosyjskim separatystom zestrzelenie malezyjskiego samolotu - przyp. red.) i należy liczyć się ze stratami (dla gospodarek krajów UE), ale rosyjskie władze nie dały nam żadnej innej opcji - dodał.

W Europie wiemy, że zapłacimy cenę za sankcje, ale są one konieczne dla pokazania, że negatywnie oceniamy i nie tolerujemy pewnego typu zachowań - podkreślił Sikorski.

Na pytanie, czy kraje zachodnie powinny odpowiedzieć na politykę Moskwy wobec Ukrainy dostarczając temu krajowi broni, Sikorski odpowiedział, że "byłby to bardzo poważny następny krok". Wskazał, że choć nie ma prawnych przeszkód, nie zachodzi taka potrzeba, ponieważ Ukraina "ma własną prężną i nowoczesną armię".

Sikorski jest przekonany, że Rosja w konflikcie z UE i NATO jest stroną znacznie słabszą. Gospodarka europejska generuje rocznie biliony euro, Jesteśmy osiem razy więksi (gospodarczo) od Rosji. Razem z NATO jesteśmy 16 razy więksi. Jeśli dojdzie do konfrontacji na sankcje, lub politykę gospodarczą, to wiemy, kto wyjdzie z niej zwycięsko - argumentował.

(MRod)