W pobliżu rosyjskiego konwoju humanitarnego, który wczoraj zatrzymał się niedaleko ukraińskiej granicy, zaobserwowano transportery opancerzone armii rosyjskiej - podały agencje, powołując się na świadków.

Rosyjskie wojsko przekroczyło granicę? Ukraina sprawdza

Czerwony Krzyż ma skontrolować rosyjskie ciężarówki z pomocą humanitarną. Rosyjski konwój zatrzymał się niespełna 30 kilometrów od ukraińskiej granicy, w rejonie kontrolowanym przez separatystów. W nocy według świadków 23 rosyjskie transportery opancerzone przekroczyły w tym miejscu granicę. Te... czytaj więcej

Według agencja AP w pobliżu konwoju, który wciąż nie ruszył z miasta Kamieńsk-Szachtyński, gdzie zatrzymał się wczoraj, widziano kilkanaście transporterów.

Agencja AFP pisze, że kolumna złożona z kilkunastu pojazdów skierowała się w stronę rosyjskiego miasta Donieck w obwodzie rostowskim, które sąsiaduje z przejściem granicznym Izwarina (ukr. Izwaryne). Według AFP konwój stacjonuje ok. 30 km od tego przejścia.

Będący na miejscu korespondenci brytyjskich dzienników "Guardian" i "Telegraph" napisali wczoraj wieczorem, że byli świadkami wjazdu przez przejście Izwarina, na Ukrainę, 23 transporterów opancerzonych oraz kilkudziesięciu innych pojazdów technicznych na rosyjskich tablicach wojskowych.

Kolumna - ich zdaniem - wjechała na Ukrainę po godzinie 22 czasu miejscowego. Wcześniej czekała na zapadnięcie zmroku w okolicach obozu dla uchodźców w rosyjskim Doniecku.

Doniesienia te bada armia ukraińska, która na razie ich ani nie zdementowała, ani nie potwierdziła. Z kolei po stronie rosyjskiej żaden przedstawiciel władz wojskowych ani cywilnych nie skomentował w piątek informacji brytyjskich dziennikarzy.

Przejście graniczne Izwarina w obwodzie ługańskim, kontrolowane przez prorosyjskich separatystów, jest wymieniane jako możliwe miejsce przejazdu przez granicę kontrowersyjnego rosyjskiego konwoju z pomocą humanitarną. Agencja Interfax Ukraina podała dziś, że trwają rozmowy rosyjsko-ukraińskie, których celem jest zgoda Ukrainy na wpuszczenie tamtędy transportu, pod kontrolą przedstawicieli ukraińskich władz i OBWE.

(mpw)