Separatyści zatrzymali na wschodzie Ukrainy zagranicznych najemników, wśród których są Polacy - twierdzi przedstawiciel władz samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej Myrosław Rudenko. Jego słowa cytuje rosyjska agencja Interfax. Polski MSZ nie potwierdza tych doniesień i nazywa je "czarnym PR".

Płonie lotnisko i budynki jednostki wojskowej w ukraińskim Mariupolu. W nocy doszło tam do walk między siłami rządowymi a rebeliantami. Rosjanie oskarżają Kijów o użycie artylerii do ostrzału Słowiańska. Równocześnie prawie 100 kilometrów granicy z Rosją w Donbasie jest pozbawionych jakiejkolwiek... czytaj więcej

Wśród jeńców byli mężczyźni o afrykańskim wyglądzie, było wielu obywateli Czech i Polski. Były również przypadki zatrzymania dowódców najemników, którymi okazali się polscy obywatele - oświadczył Rudenko.

Dodał, że nie zna losu zatrzymanych obcokrajowców, ale nie wykluczył, że znajdują się w areszcie. O wymianie więźniów od dawna nie słyszałem - stwierdził.

Korespondent RMF FM Przemysław Marzec podkreśla jednak, że takie rewelacje separatystów należy traktować bardzo ostrożnie. Rebelianci już niejednokrotnie podawali informacje całkowicie nieprawdziwe. Poza tym gdyby w ich ręce faktycznie wpadli obcokrajowcy walczący po stronie sił ukraińskich, rosyjska propaganda wykorzystałaby to natychmiast, pokazując "zachodnich najemników".

Sprawę dobitnie skomentował zresztą rzecznik polskiego MSZ-etu Marcin Wojciechowski. Nie potwierdzam informacji o zatrzymaniu przez separatystów obywateli RP wśród najemników na Ukrainie wschodniej. To element czarnego PR - napisał na Twitterze.

Gubernator: Ponad 200 ludzi więzionych przez separatystów

Gubernator obwodu donieckiego Serhij Taruta podawał wcześniej, że w niewoli u separatystów jest obecnie ponad 200 ludzi - obywateli różnych krajów. Według niego, w czasie negocjacji ws. uwolnienia zatrzymanych stronę rządową reprezentuje mer Doniecka Ołeksandr Łukjanczenko. Rozmowy są trudne ze względu na częste zmiany negocjatorów po stronie separatystów.