Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył, że jego kraj powinien być przygotowany do poważnej eskalacji napięcia w konflikcie z prorosyjskimi separatystami w Donbasie. Powód to przypadający w poniedziałek Dzień Niepodległości.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko /SERGEY DOLZHENKO /PAP/EPA
Putin: Armia ukraińska koncentruje siły w Donbasie

„Odpowiedzialność za obecną eskalację napięcia w Donbasie ponoszą władze w Kijowie” – twierdzi prezydent Rosji. Według Władimira Putina z informacji strony rosyjskiej wynika, że armia ukraińska koncentruje swoje siły, w tym sprzęt bojowy, w Donbasie. Prezydent wyraził nadzieję, że nie dojdzie tam... czytaj więcej

Szef państwa mówił o tym podczas uroczystości przekazania nowego sprzętu żołnierzom w jednostce wojskowej w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie Ukrainy.

Dzięki wam cena możliwego rosyjskiego ataku stała się na tyle wysoka, że przyniosło to otrzeźwienie nawet najbardziej rozgorączkowanym głowom. To jednak nie zabezpiecza nas przed szeroką eskalacją działań bojowych na wschodzie, której prawdopodobieństwo wzrasta w związku z Dniem Niepodległości – mówił.

Prezydent podkreślił, że to dzięki żołnierzom plany przeciwnika, który w ramach kremlowskiego projektu tzw. Noworosji planował zagarnięcie ośmiu wschodnich obwodów Ukrainy, nie zostały zrealizowane. To wy wyzwoliliście spod okupacji większą część ukraińskiego Donbasu – powiedział.

Poroszenko zwrócił uwagę, że Ukraina wzmocniła swoją obronność dzięki porozumieniom pokojowym z Mińska, które, choć nie są w pełni przestrzegane, doprowadziły do pewnego osłabienia napięcia w Donbasie. Mińskie porozumienia dały nam czas na wzmocnienie potencjału obronnego i pozwoliły na częściowe pokonanie dystansu w sferze wojskowo-technicznej, który dzielił nas od Rosji – stwierdził.

Oświadczył jednocześnie, że po sześciu falach mobilizacji, które przeprowadzono od początku wybuchu konfliktu na wschodzie Ukrainy, siódma nie jest na razie planowana. Uprzedził jednak, że w razie konieczności zostaną ogłoszone nowe powołania do armii i poinformował, że władze będą rozwijały wojskową służbę kontraktową.

Zagrożenie ze wschodu to perspektywa na następne dziesiątki lat, które w najbliższym czasie nie minie. Dlatego każde pokolenie powinno posiadać doświadczenie wojskowe – powiedział.

W trakcie sobotnich uroczystości Poroszenko przekazał armii 170 sztuk sprzętu wojskowego, m.in. czołgi, bojowe wozy piechoty i inne pojazdy oraz mobilne wyrzutnie rakietowe Grad, moździerze i armaty.

Od piątku na linii rozgraniczenia między siłami rządowymi a wspieranymi przez Rosję separatystami rannych zostało ośmiu ukraińskich żołnierzy.

(mpw)