Włączenie do formatu normandzkiego piątego uczestnika nie jest rozważane - poinformowała agencja RIA-Nowosti, powołując się na doradcę prezydenta Federacji Rosyjskiej ds. polityki zagranicznej Jurija Uszakowa. "Ten temat z nikim nie był omawiany. W ogóle o tym nie słyszałem" - cytuje rosyjska agencja doradcę Władimira Putina.

Władimir Putin /PAP/EPA/ALEXANDER ZEMLIANICHENKO/POOL /

Wypowiedź Uszakowa przytaczają także inne media w Rosji. Rosyjski "Forbes" na swojej stronie internetowej informuje, że o konieczności zmiany formatu rozmów na temat sytuacji na Ukrainie mówił w niedzielę prezydent Polski Andrzej Duda. Pismo podaje, że polski prezydent zapowiedział, że poruszy ten temat w czasie wizyty w Berlinie 28 sierpnia. Wcześniej - w poniedziałek w przerwie rozmów w Berlinie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Francji Francois Hollande'em - prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oświadczył, że nie widzi potrzeby wprowadzania innych formatów rozmów niż format normandzki. 

Francja, Niemcy, Rosja, Ukraina - format rozmów bez zmian

Format normandzki to funkcjonujący od czerwca 2014 roku mechanizm międzynarodowych rozmów o kryzysie na wschodzie Ukrainy. Nazwę tę przyjęto po spotkaniu przywódców Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy w Normandii 6 czerwca 2014 roku przy okazji obchodów 70. rocznicy lądowania aliantów w tym francuskim regionie. Było ono poświęcone właśnie uregulowaniu sytuacji w ukraińskim Donbasie. Od tej pory format normandzki to rozmowy przedstawicieli tych czterech państw na różnych szczeblach na temat ukraińskiego kryzysu. 

Sami przywódcy spotkali się dwukrotnie: 16-17 października 2014 roku w Mediolanie na marginesie szczytu ASEM oraz 11-12 lutego 2015 roku w Mińsku. Na tym ostatnim spotkaniu zatwierdzili porozumienia, mające doprowadzić do zażegnania konfliktu w Donbasie. 

(mal)