Rosjanie zakazali importu z Polski produktów pochodzenia roślinnego reeksportowanych przez nasz kraj. To kolejne zaostrzenie rosyjskiego embarga, na którym stracą nasi przedsiębiorcy.

Główny inspektor ochrony roślin zażądał od Moskwy wyjaśnienia powodów tej decyzji, bo  - jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada - trudno znaleźć jej uzasadnienie.

Ponad połowa rolników, którzy złożyli wnioski o rekompensaty za wycofywanie z rynku owoców i warzyw w związku z rosyjskim embargiem, rezygnuje z unijnych pieniędzy - poinformował w Brukseli minister rolnictwa Marek Sawicki. Jak podał, powodem są "niskie stawki, które zaproponowała Komisja... czytaj więcej

Rosyjski rynek od kilku tygodni jest zamknięty dla towarów produkowanych w Polsce. Teraz jednak wprowadzono restrykcje na towary pochodzące z krajów trzecich, nieobjętych embargiem.

Chodzi między innymi o owoce kupowane przez polskich przedsiębiorców na przykład w Serbii, a także choćby o pomarańcze, mandarynki, czy daktyle, którymi nasze firmy jedynie handlowały. Nie jest to ich główne źródło dochodów eksportowych, jednak Rosjanie skutecznie ograniczyli i tę możliwość zarabiania.

(acz)