Kolejne przeszkody mogą stanąć na drodze do stowarzyszenia Ukrainy z Unią Europejską. Tym razem źródłem problemów są... holenderscy blogerzy.

Zdj. ilustracyjne /FILIP SINGER /PAP/EPA

Autorzy satyrycznego bloga "GeenStijl" ("Bez Stylu") twierdzą, że zebrali wystarczającą liczbę podpisów, by rząd holenderski musiał zorganizować referendum w sprawie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Żeby ta weszła w życie od 1 stycznia przyszłego roku, musi być ratyfikowana przez wszystkie 28 krajów UE. Holenderski parlament już to zrobił, ale nie wyklucza to możliwości przeprowadzenia referendum. Kraj ten jeszcze nie złożył bowiem w Sekretariacie Generalnym Rady UE notyfikacji, co oznacza, że proces ratyfikacji nie został jeszcze zakończony. 

Dla holenderskiego rządu Marka Rutte sprawa jest zatem kłopotliwa. Działania na rzecz opóźniania wejścia w życie umowy są zaś na rękę prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi.

To może skomplikować relacje UE-Ukraina

"GeenStijl" to wpływowy antysystemowy ruch społeczny, w którym dominują głosy antyimigracyjne i antyeuropejskie. Twórcy bloga zebrali 440 tys. podpisów, podczas gdy holenderskie prawo od niedawna dopuszcza przeprowadzenie referendum, jeżeli zostanie zebranych ich 300 tysięcy.

Referendum nie jest wiążące dla rządu, ale zdaniem komentatorów ewentualne odrzucenie umowy może skomplikować nie tylko politykę europejską holenderskiego rządu, ale i relacje UE-Ukraina. Komisja Europejska zapewnia jednocześnie, że ewentualne głosowanie nie będzie przeszkodą dla tymczasowego wdrażania umowy.

Twierdzą, że umowa będzie kosztować holenderską gospodarkę miliardy euro

W artykułach "GeenStijl" pojawiają się nieprawdziwe argumenty, że umowa z Ukrainą będzie kosztować holenderską gospodarkę wiele miliardów euro, a rynek pracy zostanie zalany szukającymi lepszego życia Ukraińcami. Podnoszone są kwestie niestabilności politycznej i gospodarczej tego kraju, który według portalu może zostać członkiem UE w ciągu kilku najbliższych lat.

(mal)