Komisja Europejska nie wyklucza przyznania polskim producentom owoców i warzyw rekompensat za straty spowodowane rosyjskim embargiem. Rzecznik KE ds. zdrowia Frederic Vincent zastrzegł jednak, że najpierw Komisja przeanalizuje wniosek polskich władz i sytuację na rynku.

"Polska odgryza się rosyjskim sankcjom", "Polacy jedzą jabłka na złość Putinowi" - brytyjskie portale internetowe donoszą o akcji #jedzjabłka, która jest odpowiedzią na ogłoszone przez Rosję embargo na polskie warzywa i owoce. O sprawie piszą m.in. BBC i "The Guardian". czytaj więcej

Będziemy w kontakcie z polskimi władzami. Komisja musi uważnie przeanalizować sytuację. Rzeczywiście w systemie Wspólnej Polityki Rolnej jest możliwość rekompensowania strat (producentom), ale musimy przeprowadzić dokładną analizę - produkt po produkcie - czy są jakieś zakłócenia na rynku - zaznaczył rzecznik.

Jeśli KE uzna, że przyznanie rekompensat polskim producentom owoców i warzyw jest uzasadnione, to przygotuje projekt decyzji dla komitetu złożonego z przedstawicieli krajów Unii.

Biuro prasowe polskiego resortu rolnictwa podało, że minister Marek Sawicki wystąpił do KE o rekompensaty finansowe za wycofane z rynku rosyjskiego polskie owoce i warzywa. Wysłał on do komisarza ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Daciana Ciolosa list informujący o stratach, jakie mogą ponieść polscy producenci.

W rozmowie z reporterem RMF FM Krzysztofem Zasadą Sawicki podkreślał, że nie ma możliwości znalezienia innych niż Rosja zagranicznych odbiorców dla polskich jabłek i kapusty. Według resortu Sawickiego, nasi producenci powinni otrzymać rekompensaty, które pokryją całość poniesionych przez nich strat, bo nie z własnej winy staliśmy się ofiarami odwetu państwa spoza Unii, na które Zachód nałożył sankcje.

Rosja znów ma zastrzeżenia do żywności z Polski. Dzień po ogłoszeniu decyzji o nałożeniu embarga na polskie owoce i warzywa Moskwa poinformowała o wykryciu groźnych bakterii w partii wołowiny i mięsa drobiowego. czytaj więcej

To jest wspólne polityczne dążenie do ograniczeń związanych z ekspansją Rosji i jej imperialistycznymi zapędami na Ukrainie - i w związku z tym musi być wspólna odpowiedzialność - mówił Sawicki naszemu reporterowi.

Według ministra, sam zakaz wwozu do Rosji polskich jabłek przyniesie roczne straty w wysokości co najmniej miliarda złotych.

Rosjanie: Naruszenia przepisów, niebezpieczne szkodniki w polskich warzywach i owocach

Rosyjskie embargo na praktycznie wszystkie warzywa i owoce sprowadzane z Polski obowiązuje od dzisiaj. Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Federacji Rosyjskiej (Rossielchonadzor) twierdzi, że polscy dostawcy wielokrotnie naruszali przepisy, a w naszych warzywach i owocach wykrywano niebezpieczne szkodniki.

Zakaz dotyczy m.in. świeżych jabłek, gruszek, wiśni, czereśni, nektaryn, śliwek i wszystkich odmian kapusty (w tym białej, pekińskiej, czerwonej, brukselki i brokułów) oraz kalafiorów.

Z komunikatu Rossielchoznadzoru, opublikowanego na jego stronach internetowych, wynika, że zakaz dotyczy również polskiej produkcji warzywno-owocowej wwożonej do Rosji z państw trzecich.