400 uzbrojonych najemników z prywatnej amerykańskiej firmy ochroniarskiej Academi walczy na Ukrainie po stronie ukraińskiej armii i policji - podał niemiecki dziennik "Bild". Gazeta powołuje się na źródła w wywiadzie zagranicznym BND.

Strzały pod Słowiańskiem. "Są ofiary"

Liczne odgłosy strzałów było słychać w opanowanym przez separatystów prorosyjskich Słowiańsku na wschodniej Ukrainie, gdzie odbywa się kontrowersyjne referendum niepodległościowe - informuje agencja AFP. "Są ofiary" - oświadczyła rzeczniczka prorosyjskich separatystów Stella Choroszewa. czytaj więcej

Jak pisze "Bild am Sonntag", Amerykanie koordynują i sami biorą udział w operacjach wokół opanowanego przez prorosyjskich separatystów Słowiańska we wschodniej Ukrainie.

Niemiecki tabloid, powołując się na BND, twierdzi, że służby amerykańskie potwierdziły nieoficjalnie tajne operacje elitarnego oddziału na Ukrainie.

Amerykańska jednostka znana jest bardziej pod dawną nazwą Blackwater i uważana jest za najlepszą prywatną armię świata - ocenia niemiecki tabloid. Jej członkowie wykonują zadania nie tylko na zlecenie Pentagonu, lecz także rządów innych krajów, a także zagranicznych instytucji i firm.

Według "Bilda" pierwsze informacje o obecności najemników z Academi na Ukrainie pojawiły się już kilka tygodni temu. Jednostka Blackwater miała - jak podawała rosyjska agencja RIA-Nowosti - walczyć w mundurach ukraińskiej policji. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podawał, że 150 najemników z filii Academi - Greystone walczy w szeregach armii ukraińskiej.

Ambasador USA w Kijowie Geoffrey Pyatt określił wówczas te informacje mianem "śmieci". Sama Academi też dementowała rosyjskie doniesienia.

Rzeczniczka Narodowej Rady Bezpieczeństwa Caitlin Hayden odpowiedziała obecnie, że "nie komentuje szczegółów dotyczących współpracy z Niemcami". Komentarza odmówił też niemiecki wywiad.

(mal)