Znasz to uczucie, że wydłuża się dzień, a mimo to nic ci się nie chce? W przyrodzie buzuje energia, a ty nie masz energii na nic? To prawdopodobnie wiosenne przesilenie!

Co to jest wiosenne przesilenie?

Posłuchaj rozmowy Ewy Kwaśny

Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu reaguje na warunki klimatyczne i meteorologiczne. Przesilenie to tak naprawdę zmiana pogody na zewnątrz, przez którą jesteśmy bardziej ospali, choć wszystko budzi się do życia. Jest wiosna, ptaki śpiewają, a mimo to brakuje nam sił - mówi w rozmowie z RMF FM dr Iwona Sarzyńska-Długosz z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Powodem jest to, że zimą mniej czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu i w jesienno-zimowych miesiącach nie jedliśmy świeżych owoców i warzyw. Na to wszystko reaguje nasz mózg.

Kto jest najbardziej narażony na wiosenne przesilenie?

Zdaniem lekarzy do osób najbardziej narażonych na przesilenie wiosenne należą osoby przewlekle chore, zwłaszcza na choroby układu krążenia oraz pacjenci w okresie rekonwalescencji po zabiegach. To także osoby zdrowe, które ciężko pracują i zaniedbują regularny wypoczynek i sen. Najlepsze lekarstwo na przesilenie wiosenne to higieniczny styl życia, czyli właściwe odżywianie i odpoczynek w porze nocnej. Nie przesadzajmy też z pracą! Krótko mówiąc: dbajmy o siebie! – apeluje dr Sarzyńska-Długosz.

Jak długo trwa przesilenie wiosenne?

Z reguły u większości osób stan wywołany przesileniem wiosennym trwa dwa, trzy tygodnie. Gdy wydłuża się dzień, nasza aktywność musi być dłuższa. Zimą wstajemy, gdy jest ciemno. Pracujemy do czasu, gdy zapada zmrok. I nie mamy czasu w ciągu normalnego dnia pracy, żeby wyjść na słońce, nawet jeśli ono jest za oknem, bo dzień jest za krótki. Teraz mamy taką możliwość. Nasz organizm musi się jednak przyzwyczaić do tego, tym bardziej że za chwilę zmieniamy czas na letni – dodaje neurolog. 

W czasie wiosennego przesilenia może dojść do niedoboru zapasów witaminy D, syntetyzowanej w naszej skórze pod wpływem promieni słonecznych. Wiosenne przesilenie ma też skutki ekonomiczne: przez nie zmniejsza się nasza wydajność w pracy, a wzrasta absencja, ponieważ osłabiony organizm jest bardziej podatny na infekcje i przeziębienia.