Ponad 400 tysięcy osób w Polsce choruje na schizofrenię. To tyle, ilu mieszkańców ma np. Szczecin. Według Światowej Organizacji Zdrowia schizofrenia to choroba umysłowa charakteryzująca się zaburzeniem postrzegania siebie i otaczającego świata.

Osoba chora na schizofrenię z reguły bardzo cierpi (zdj.ilustr.) /Anna Gowthorpe /PAP/EPA

Posłuchaj rozmowy z psychiatrą, doktorem Sławomirem Murawcem, na temat schizofrenii

Czym jest schizofrenia?

Schizofrenia to poważna choroba psychiczna, która polega na występowaniu dwóch grup objawów - mówi w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Michałem Dobrołowiczem prof. Agata Szulc, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Pierwsze to utrata kontaktu z rzeczywistością: chory ma wrażenie, że ktoś go śledzi, słyszy dziwne głosy. Spotyka go to, co w normalnym życiu się nie zdarza – wyjaśnia psychiatra. Druga grupa objawów to utrata chęci do życia, pracy, nauki - dodaje prof. Szulc.

Osoba chora bardzo cierpi!

Osoba chora na schizofrenię z reguły bardzo cierpi. Przerażają ją drobiazgi, nie wie, gdzie szukać pomocy, boi się. W depresji jest tak, że bywają lepsze i gorsze momenty. Chory lepiej czuje się wieczorami, gorzej rano. W schizofrenii stan lęku i cierpienia trwa zwykle cały czas, chyba że jest odpowiednie leczenie. Jeśli chcemy wyobrazić sobie, jak czuje się osoba chora na schizofrenię pomyślmy sobie, że przez cały dzień wewnętrzny głos mówi nam "jesteś słaby, głupi, idź się zabij!". To takie uczucie. Ten głos może nawet powiedzieć choremu, że ten nie zasługuje na to, żeby żyć – tłumaczy prof. Agata Szulc.

Kto najczęściej zapada na schizofrenię?

Na schizofrenię najbardziej narażone są osoby między dwudziestym a trzydziestym rokiem życia. Średni wiek chorych w momencie diagnozy to 29 lat. Przyczyna to uszkodzenie mózgu u osób z genetyczną podatnością. Na schizofrenię chorują młode osoby, od których świat wiele oczekuje. U mężczyzn choroba zaczyna się wcześniej niż u kobiet i ma gorszy przebieg – mówi prof. Szulc. Lekarze są zgodni, że na schizofrenię można zachorować najpóźniej w wieku około 40 lat.

Co powinno nas zaniepokoić?

Gdy widzimy, że nasi bliscy skarżą się, że ciągle się boją; że ktoś ich obserwuje, a nic niepokojącego się nie dzieje, jest to powód, żeby zasugerować wizytę u psychiatry. Osoby chore na schizofrenię często zamykają się w sobie: spędzają cały dzień przed komputerem, nie chcą spotykać się ze znajomymi. Schizofrenik jest przekonany o tym, że prawdziwe jest to, co tak naprawdę jest zupełnie niewiarygodne.

Schizofrenia, a normalne funkcjonowanie

Szansą dla pacjentów na normalne życie są leki o przedłużonym działaniu, tzw. LAI (ang. long-acting antipsychotic injections), które zapewniają stabilny poziom substancji czynnej w organizmie. Wśród moich pacjentów są tacy, którzy mimo choroby prowadzą normalne życie: pracują, spotykają się ze znajomymi, realizują swoje marzenia, żyją jak większość z nas. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele osób w naszym otoczeniu może zmagać się ze schizofrenią, która, jeśli jest właściwie leczona, pozwala na normalne funkcjonowanie - zapewnia prof. Agata Szulc.

Od schizofrenii do utraty pracy

Schizofrenia może prowadzić do utraty pracy. Po diagnozie pracuje zaledwie 15 proc. chorych, a 61 proc. jest na rencie. Lekarze podkreślają, że konieczność przyjmowania przez chorych leków potęguje wewnętrzne poczucie choroby i uzależnia schizofreników od opiekunów, których nazywa się często tzw. "cichymi pacjentami". 

Schizofrenia skraca życie

Schizofrenia to choroba śmiertelna w takim rozumieniu, że skraca życie nawet o 15-25 lat - mówią lekarze. Ludzie chorzy na schizofrenię żyją krócej niż ludzie z HIV i większością chorób nowotworowych. Wszystko dlatego, że kolejny rzut choroby doprowadza do nieodwracalnych uszkodzeń mózgu. Ponadto prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci zwiększa współwystępowanie u schizofreników chorób somatycznych.