Najlepsza polska tenisistka Agnieszka Radwańska wygrała swój 20. turniej w karierze. Polka triumfowała na turnieju w Pekinie pokonując w finale Brytyjkę Johannę Kontę 6:4, 6:2. Dla krakowianki to drugie zwycięstwo w tej imprezie. Poprzednio wyjechała z Pekinu jako zwyciężczyni w 2011 roku. W tej edycji turnieju Radwańska nie straciła ani jednego seta.

Agnieszka Radwańska (zdj. archiwalne) /EPA/WU HONG /PAP/EPA

Dla Johanny Konty to był pierwszy finał turnieju tak dużej rangi w karierze. Mimo to brytyjska tenisistka nie wyszła na kort stremowana, choć oczywiście nie grała bezbłędnie. Dodowem trzeci gem spotkania, w którym Konta dała się przełamać. Agnieszka Radwańska od początku spotkania starała się grać w sposób urozmaicony, zmieniała rytm, była cierpliwa i dzięki temu wyszła w pierwszym secie na prowadzenie 2:1. Teraz kluczem do wygrania seta było utrzymanie własnego podania. W kolejnych dwóch własnych gemach serwisowych to się naszej zawodniczce udało, a że i Konta zdobyła punkt przy swoim podaniu na tablicy wyników mieliśmy rezultat 4:2. I znów to Brytyjka zaczęła się mylić przy własnym serwisie. Gema fantastyczną piłką Radwańska i trzypunktowe prowadzenie pozwalało wierzyć w szybkie zakończenie pierwszego seta. Tak łatwo jednak nie było, bo Konta spodziewając się porażki w tej partii zaczęła grać bez presji, za to agresywnie. Dzięki temu wygrała dwa gemy z rzędu i to Radwańska swoim serwisem miała zakończyć seta, albo spowodować, że wynik w pierwszym secie będzie remisowy. Polka grała co prawda nerwowo, ale to Brytyjka nie wytrzymała presji w tym jak ważnym gemie. Radwańska wygrała więc pierwszego seta 6:4.

Drugi set rozpoczął się bardzo długim gemem serwisowym Konty. Brytyjka. Prowadziła już 40-0, ale Radwańska odrobiła straty. Rozstrzygnięcie zajęło kilka dobrych minut. Ostatecznie punkt zdobyła Konta. Później własne podanie obroniła Polka, a w trzecim gemie podobnie jak w pierwszej partii Polka przełamała swoją przeciwniczkę, a później utrzymała po raz kolejny własne podanie imponując szczególnie grą w obronie. Rozwój sytuacji niekorzystnie wpłynął na Brytyjką, która dała sobie odebrać kolejny punkt przy serwisie. Przy wyniki 4:1 i serwisie Radwańskiej Konta jeszcze się postawiła, ale i tu mimo prób nie udało się wygrać gema. Polka ostatecznie zakończyła mecz asem serwisowym wygrywając drugą partię 6:2.

Dzięki świetnej grze na turnieju w Pekinie Konta awansuje jutro po raz pierwszy w karierze do czołowej "10" rankingu WTA. Na taki sukces brytyjski, kobiecy tenis czekał ponad 30 lat. Z kolei dla Radwańskiej to trzeci wygrany turniej w tym roku. W styczniu była najlepsza w Shenzhen, a w sierpniu wygrała turniej w New Haven. 


(mn)