Agnieszka Radwańska o godz. 8 czasu polskiego zmierzy się z Hiszpanką Garbine Muguruzą w półfinale turnieju WTA Finals. Polska tenisistka, która po raz siódmy bierze udział w kończącej sezon imprezie masters, jeszcze nigdy nie wystąpiła w decydującym spotkaniu.

Agnieszka Radwańska zmierzy się z Hiszpanką Garbine Muguruzą /WALLACE WOON /PAP/EPA

Agnieszka Radwańska po raz drugi z rzędu może mówić o sporym szczęściu, jeśli chodzi o okoliczności awansu do najlepszej czwórki WTA Finals. Tak jak w poprzednim sezonie wystarczyło jej do tego tylko jedno zwycięstwo w grupie i korzystny układ wyników spotkań rywalek. Szczególnie przysłużyła się jej w tym roku Rosjanka Maria Szarapowa, której zwycięstwo w dwóch setach z Włoszką Flavią Pennettą dało ostatecznie Polce przepustkę do dalszej gry.

Krakowianka zaimponowała postawą w swoim ostatnim meczu grupowym z Rumunką Simoną Halep. W tie-breaku pierwszego seta przegrywała już 1-5, ale zdołała odwrócić losy tej odsłony i wygrać w dwóch partiach. W drugiej części pojedynku widać było jednak u Radwańskiej także duże zmęczenie.
 
Właśnie tego jedynie się obawiam. Dała dużo z siebie w trzech meczach grupowych, które miały dramatyczny przebieg. Mowa tu o zmęczeniu psycho-fizycznym. Ale wierzę, że będzie jak maratończyk, który mimo przebytego dystansu, gdy jest blisko upragnionego celu, to biegnie sprintem - podkreśla Paweł Ostrowski, były szkoleniowiec Niemki Angelique Kerber.

Coraz bliżej celu

Mimo wszystko to Polka może mieć atut w postaci większej świeżości. Muguruza rywalizację w pierwszej fazie imprezy zakończyła bowiem dzień później, czyli w piątek, gdy przez ponad dwie i pół godziny walczyła z Czeszką Petrą Kvitovą. Hiszpanka, która wygrała wszystkie trzy spotkania w grupie, dodatkowo startuje także w deblu. W sobotę czeka ją także półfinałowy mecz w grze podwójnej.

Kibice obejrzeli dotychczas sześć konfrontacji 26-letniej Polki z młodszą o cztery lata Muguruzą, z czego aż cztery miały miejsce w tym sezonie. Wszystkie tegoroczne mecze rozstrzygnęła na swoją korzyść Hiszpanka, a dwa poprzednie krakowianka.

Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego po raz siódmy startuje w masters. Rok temu dotarła do półfinału. Powtórzyła tym samym swoje najlepsze osiągnięcie z turnieju, nazywanego wcześniej WTA Championships, z 2012 roku, gdy rywalizacja toczyła się w Stambule. Młodsza o dwa lata Halep w ubiegłorocznym debiucie dotarła do finału. Muguruza debiutuje w gronie uczestniczek tej imprezy w singlu.

W drugim z sobotnich półfinałów Szarapowa zagra z Kvitovą. Tego dnia wyłonione zostaną także finalistki w grze podwójnej.