Rozstawiona z numerem trzecim Karolina Pliskova pokonała rozstawioną z „piątką” Venus Williams 6:2, 6:2 w pierwszym meczu grupy białej kończącego sezon tenisistek turnieju WTA Finals w Singapurze.

Karolina Pliskova i Venus Williams w pojedynku grupy białej turnieju WTA Finals /WALLACE WOON /PAP/EPA

37-letnia weteranka Williams nie miała w tym spotkaniu zbyt wielu okazji do radości. W całym meczu triumfowała tylko w czterech gemach. Zabrakło przede wszystkim serwisu - a właśnie w tym elemencie imponowała Czeszka. Także jej returny były mocniejsze i efektywniejsze, w konsekwencji czego Amerykanka nie miała zbyt wiele do powiedzenia.

Ten turniej jest bardzo specyficzny. Chociażby z tego powodu, że od razu gra się z bardzo dobrymi rywalkami i trzeba być maksymalnie skoncentrowanym - stwierdziła Pliskova tuż po spotkaniu.

Williams jednak - bez względu na wyniki w Singapurze - może uznać kończący się sezon za udany. W tym roku dotarła m.in. do finału Australian Open i Wimbledonu, a z US Open odpadła rundę wcześniej. W mastersie wystąpiła poprzednio osiem lat temu. Teraz jest w nim jedyną zawodniczką, która w tym sezonie gra równo, ale nie wygrała ani jednego turnieju WTA.

Impreza po raz pierwszy od 2010 roku odbywa się bez Agnieszki Radwańskiej, która nie zakwalifikowała się do turnieju z powodu słabej dyspozycji przez cały sezon. Nieobecność w Singapurze spowoduje, że w światowym rankingu Radwańska straci 625 punktów i 30 października znajdzie się pod koniec trzeciej dziesiątki klasyfikacji.


(e)