Agnieszka Radwańska zagra w półfinale kończącej tenisowy sezon imprezy WTA Finals. Krakowianka zawdzięcza to... Marii Szarapowej, która w ostatnim meczu grupy czerwonej pokonała Flavię Pennettę 7:5, 6:1.

Agnieszka Radwańska /WALLACE WOON /PAP/EPA

Tylko 1 z 16 możliwych kombinacji ostatniego dnia fazy grupowej dawały Agnieszce Radwańskiej miejsce w półfinale. Najlepsza polska tenisistka sama musiała pokonać w dwóch setach Simonę Halep, a następnie liczyć, że Maria Szarapowa w takim samym stosunku ogra Flavię Pennettę.

Najpierw krakowianka rozprawiła się z wiceliderką zestawienia WTA 7:6, 6:1. Od tie-breaka pierwszego seta Radwańska grała jak natchniona. Przegrywała w nim już 1:5, by wygrać sześć kolejnych akcji. Druga odsłona była już deklasacją Halep.

Ale by ten wynik dał miejsce w półfinale, najlepsza polska tenisistka musiała ściskać kciuki za Szarapową. Rosjanka stanęła jednak na wysokości zadania - w dwóch setach pokonała Włoszkę Flavię Pennettę 7:5, 6:1 i z kompletem zwycięstw wygrała grupę czerwoną. Drugie miejsce, dzięki lepszemu stosunkowi setów zajęła Agnieszka Radwańska. I to mimo faktu, że w bezpośrednim meczu przegrała z Pennettą. Decydujący okazał się set urwany Szarapowej w niedzielnym pojedynku.

To trzeci w karierze Agnieszki Radwańskiej awans do półfinału kończącego sezon turnieju mistrzyń. W 2012 roku musiała w nim uznać wyższość Sereny Williams, a w poprzednim sezonie - Simony Halep. A z kim najlepsza polska tenisistka zmierzy się tym razem? To rozstrzygnie się w piątkowych pojedynkach Garbine Muguruzy z Petrą Kvitovą i Angeliki Kerber z Lucie Safarovą. Każda z nich nadal może awansować. Największe szanse ma w tej chwili Muguruza, która wygrała dwa pierwsze mecze.

(MRod)