Trener Sereny Williams Patrick Mouratoglou ocenił, że Agnieszka Radwańska triumfując w turnieju WTA Finals pokazała swój prawdziwy poziom. "Jest bardzo blisko wygrania Wielkiego Szlema" – stwierdził Francuz.

Agnieszka Radwańska /PAP/EPA/WALLACE WOON /PAP/EPA

Agnieszka Radwańska pierwszą połowę roku miała słabszą, ale jesienią się odrodziła, a zwieńczeniem dobrej passy było zwycięstwo w kończącej sezon imprezie w Singapurze.

To jest jej prawdziwy poziom, okolice drugiego-czwartego miejsca na liście WTA. Wygrana w WTA Finals to świetne osiągnięcie. W 2012 roku Agnieszka była już o jedno zwycięstwo od wygrania Wielkiego Szlema i zostania numerem jeden w światowym rankingu - przypomniał podczas spotkania z dziennikarzami Mouratoglou, odnosząc się do finału Wimbledonu sprzed trzech lat. Francuz przebywał w Warszawie, biorąc udział w konferencji dla trenerów tenisa.

Jego zdaniem 26-letnia Polka jest bardzo bliska odniesienia zwycięstwa w turnieju wielkoszlemowym. Nie wskazał jednak, co musi zrobić, by zwyciężyć w tej prestiżowej imprezie. Został jej jeden, bardzo mały krok. Czego jej dokładnie brakuje? Myślę, że odpowiedź zna Tomasz Wiktorowski - stwierdził enigmatycznie. Przypomniał też, że krakowianka na początku roku zaliczyła krótką współpracę ze słynną Martiną Navratilovą. Nie wyszło. Nie wiadomo dlaczego. Agnieszka miała wtedy słabszy okres, potem wróciła. Ale to nie tak, że Martina zrobiła coś złego - zastrzegł.