Magda Linette pokonała w Melbourne rozstawioną z "22" rosyjską tenisistkę Darię Kasatkinę 7:6 (7-4), 6:2 i awansowała do trzeciej rundy Australian Open! Tym samym 25-letnia Polka powtórzyła swoje największe osiągnięcie w Wielkim Szlemie: w ubiegłym roku do tego etapu zmagań udało jej się dotrzeć we French Open.

Williams postawił na Sirotkina. Robert Kubica kierowcą rezerwowym

Robert Kubica na razie nie doczekał się powrotu do Formuły 1. Był kandydatem do zastąpienia Brazylijczyka Felipe Massy w Williamsie, ale mający siedzibę w Wielkiej Brytanii team w roli drugiego kierowcy zatrudnił 22-letniego Rosjanina Siergieja Sirotkina. czytaj więcej

W dwóch poprzednich edycjach Australian Open Linette przegrała mecze otwarcia, a w latach 2014 i 2015 nie zdołała przejść nawet eliminacji.

Przed dzisiejszą konfrontacją wiele argumentów przemawiało na korzyść Rosjanki. 20-letnia zawodniczka nie tylko sklasyfikowana jest aż o 49 pozycji wyżej od 74. w światowym rankingu Linette i - w przeciwieństwie do Polki - ma już na koncie zwycięstwo w turnieju WTA (w ubiegłym roku w Charleston), ale też może pochwalić się większymi sukcesami w Wielkim Szlemie. We wrześniu dotarła do 1/8 finału US Open, a debiutując w Australian Open dwa lata temu zatrzymała się dopiero na trzeciej rundzie. W 2014 roku z kolei wygrała juniorski French Open. Dodatkowo w pierwszej rundzie tegorocznych zmagań w Melbourne straciła tylko trzy gemy, podczas gdy poznanianka do awansu potrzebowała trzech setów.

Czekając na rozpoczęcie dzisiejszego meczu, Linette i Kasatkina musiały uzbroić się w cierpliwość: występujący przed nimi na korcie nr 2 Gilles Mueller z Luksemburga i Tunezyjczyk Malek Jaziri stoczyli pięciosetowy pojedynek, który trwał cztery godziny.

W pierwszej odsłonie pojedynku tenisistek własne podanie nie było mocną stroną żadnej z nich - doszło do sześciu przełamań. Linette prowadziła już 5:2 i wydawało się, że lada chwila zapisze na swoim koncie pierwszego seta, ale doznała urazu prawej kostki, który skomplikował sytuację. 25-latka dostała tabletkę przeciwbólową, ale po powrocie na kort nie radziła sobie zbyt dobrze, co Rosjanka wykorzystała do odrobienia strat. Przy wyniku 5:4 Polka poprosiła o przerwę medyczną, podczas której zabandażowano jej stopę. W tie-breaku przegrywała już 2-4, ale mimo kontuzji - podobnie jak dzień wcześniej liderka światowej listy Rumunka Simona Halep - nie złożyła broni. Rozstrzygnęła na swoją korzyść pięć kolejnych punktów - znacząco pomogła jej zresztą rywalka, która wyraźnie się pogubiła - i po pierwszej partii schodziła z kortu zwycięsko.

W drugim secie Kasatkina - po zmarnowaniu szansy z pierwszej odsłony - nie stanowiła już dla poznanianki większego zagrożenia. Radząca sobie coraz pewniej Linette skwapliwie z tego skorzystała i wywalczyła awans, zamieniając na punkt drugą piłkę meczową.

Konfrontacja trwała godzinę i 43 minuty. Polka zanotowała jednego asa przy trzech po stronie Rosjanki, ale była lepsza w statystyce uderzeń wygrywających: miała ich 22, podczas gdy jej rywalka o sześć mniej.

O najlepszy w dotychczasowej karierze wynik powalczy z 25-letnią Czeszką

Teraz Linnete powalczy o pierwszy w karierze awans do 1/8 finału zawodów Wielkiego Szlema, a jej rywalką będzie Czeszka Denisa Allertova. Ten pojedynek zaplanowany jest na piątek.

Ze 130. w światowym rankingu Czeszką poznanianka zmierzyła się dotychczas raz, ale nie dokończyła tego spotkania: dwa lata temu w kwalifikacjach turnieju w Eastbourne skreczowała w pierwszym secie.

Czeszka, awansując do trzeciego etapu imprezy w Melbourne, sprawiła sporą niespodziankę: w drugiej rundzie pokonała bowiem sklasyfikowaną aż o 96 pozycji wyżej Chinkę Shuai Zhang 6:4, 7:6 (7-5).

Spośród biało-czerwonych w stawce singlistek pozostała jeszcze - poza Linette - rozstawiona z "26" Agnieszka Radwańska.

Krakowianka, która we wtorek wyeliminowała z turnieju Czeszkę Kristynę Pliskovą, w czwartek zmierzy się w drugiej rundzie z Ukrainką Łesią Curenko.


(e)