Rozstawiona z numerem drugim Agnieszka Radwańska pokonała serbską tenisistkę Bojanę Jovanovski 6:0, 6:2 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego French Open na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w Paryżu. Jej kolejną rywalką będzie Francuzka Caroline Garcia. Ze zmaganiami singlistek pożegnała się natomiast Magda Linette, która uległa Szwedce Johannie Larsson 3:6, 6:4, 5:7.

Agnieszka Radwańska i Bojana Jovanovski w meczu 1. rundy French Open 2016 /ETIENNE LAURENT /PAP/EPA

Agnieszka Radwańska, zgodnie z przewidywaniami, nie miała problemów w pojedynku inaugurującym jej dziesiąty start we French Open. Zajmująca 120. miejsce w rankingu WTA Jovanovski wystąpiła wcześniej w tym sezonie tylko w czterech imprezach, z czego ostatnia odbyła się w lutym. Nie wygrała w nich łącznie ani jednego seta, a niedawno zmagała się z kłopotami z prawym barkiem. W poniedziałek konsekwencje tej dłuższej przerwy w grze były widoczne - Serbce brakowało pewności, często posyłała piłkę na aut.

Polka natomiast, która ostatnie tygodnie poświęciła na spokojne przygotowania do paryskiej imprezy, skrzętnie korzystała ze słabości rywalki. Przy okazji - mimo że nie przepada za grą na kortach ziemnych - mogła pokazać to, z czego jest znana: urozmaicone uderzenia. Czy jakikolwiek mecz Radwańskiej był nudny? - pytano na oficjalnym blogu turnieju, gdy 27-letnia krakowianka w ekspresowym tempie objęła prowadzenie 3:0.

Po chwili Serbka zaczęła stawiać nieco większy opór i miała nawet break pointa, ale druga rakieta świata opanowała sytuację i zapisała na swoim koncie pierwszego seta bez straty gema po 30 minutach gry.

Tylko trzy minuty dłużej trwała druga partia. Jovanovski zdołała w niej zapisać na swoim koncie dwa gemy, ale Polka w pełni kontrolowała przebieg rywalizacji. Wykorzystała drugą piłkę meczową.

W całym spotkaniu Radwańska zanotowała dziewięć niewymuszonych błędów i 22 uderzenia wygrywające. Serbka - odpowiednio - 16 i 17.

Była to druga konfrontacja tych zawodniczek. Poprzednio również zmierzyły się w pierwszej rundzie zmagań na kortach im. Rolanda Garrosa - krakowianka straciła wówczas tylko jednego gema.

Znacznie więcej emocji powinien przynieść kolejny pojedynek Radwańskiej. Na jej drodze stanie Francuzka Caroline Garcia (40. WTA), która w poniedziałek wygrała z Ukrainką Lesią Curenko 6:3, 7:5. Dotychczas 27-letnia Polka mierzyła się z młodszą o cztery lata przeciwniczką trzykrotnie i dwa razy okazała się lepsza - dwa lata temu w ćwierćfinale imprezy w Madrycie i w poprzednim sezonie w drugiej rundzie w Dubaju. Francuzka wygrała z kolei w 2014 roku w drugiej fazie zmagań w Wuhan.

Garcia może być groźna - siedmiokrotnie wygrała z rywalkami z Top10, a do Paryża przyjechała podbudowana sobotnim triumfem w turnieju w Strasburgu.

Linette pokonana, ale zostaje w Paryżu

Na pierwsze w karierze singlowe zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym wciąż czeka Magda Linette, która w poniedziałek przegrała ze Szwedką Johanną Larsson 3:6, 6:4, 5:7.

Spotkanie miało wiele zwrotów akcji. Rozpoczęło się po myśli 62. w rankingu WTA Larsson, która objęła prowadzenie 2:0. Sklasyfikowana o 22 pozycje niżej Linette od razu odpowiedziała jednak przełamaniem powrotnym i po chwili doprowadziła do remisu. Decydujący dla losów tej partii okazał się break zanotowany przez Szwedkę w ósmym gemie.

W kolejnej odsłonie obie zawodniczki miały kłopoty z utrzymaniem podania. Poznanianka wypracowała solidną przewagę 4:1, ale później zrobiło się nerwowo, bo trzy kolejne gemy zapisała na swoim koncie rywalka. Końcówka należała jednak do Linette, która po ostatniej akcji tego seta znacząco zacisnęła pięść i skierowała wzrok w stronę swojego sztabu szkoleniowego.

Decydująca partia miała zacięty przebieg. Ósmy gem składał się aż z 24 akcji, a i wcześniejszy był niewiele krótszy. Bardziej wytrzymała psychicznie okazała się Larsson, która przy stanie 5:5 zaliczyła przełamanie, a po chwili wygrała swojego gema serwisowego bez straty punktu.

Spotkanie, które było pierwszą konfrontacją tych tenisistek, trwało dwie godziny i 23 minuty. Linette nie pomógł fakt, że zanotowała więcej uderzeń wygrywających niż rywalka - 42 przy 36 Szwedki. Żadna z tenisistek nie ustrzegła się niewymuszonych błędów - Polka miała ich 33, jej przeciwniczka o cztery mniej.

Linette zostaje w Paryżu, bo zgłosiła się także do debla.

Debiut w głównej drabince French Open w singlu 24-letnia zawodniczka zaliczyła rok temu. W dwóch wcześniejszych edycjach imprezy zatrzymała się na kwalifikacjach.

French Open 2016. Wyniki 1. rundy singla kobiet:

Agnieszka Radwańska (Polska, 2) - Bojana Jovanovski (Serbia) 6:0, 6:2
Johanna Larsson (Szwecja) - Magda Linette (Polska) 6:3, 4:6, 7:5
Irina Begu (Rumunia, 25) - Bethanie Mattek-Sands (USA) 5:7, 6:1, 6:3
CoCo Vandeweghe (USA) - Naomi Broady (W. Brytania) 6:4, 3:6, 6:3
Zarina Dijas (Kazachstan) - Carina Witthoeft (Niemcy) 2:6, 6:4, 6:2
Kateryna Bondarenko (Ukraina) - Roberta Vinci (Włochy, 7) 6:1, 6:3
Caroline Garcia (Francja) - Lesia Curenko (Ukraina) 6:3, 7:5
Annika Beck (Niemcy) - Maryna Zaniewska (Ukraina) 6:1, 6:2
Jelena Wiesnina (Rosja) - Madison Brengle (USA) 6:2, 6:3
Shelby Rogers (USA) - Karolina Pliskova (Czechy, 17) 3:6, 6:4, 6:3
Cwetana Pironkowa (Bułgaria) - Sara Errani (Włochy, 16) 6:3, 6:2
Heather Watson (W. Brytania) - Nicole Gibbs (USA) 5:7, 6:2, 6:2
Yanina Wickmayer (Belgia) - Alexandra Dulgheru (Rumunia) 6:1, 6:3
Simona Halep (Rumunia, 6) - Nao Hibino (Japonia) 6:2, 6:0
Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 13) - Jarosława Szwedowa (Kazachstan) 4:6, 6:1, 6:4
Mirjana Lucic-Baroni (Chorwacja) - Daniela Hantuchova (Słowacja) 6:1, 6:2
Cagla Buyukakcay (Turcja) - Aliaksandra Sasnowicz (Białoruś) 5:7, 7:6 (7-2), 6:2
Garbine Muguruza Blanco (Hiszpania, 4) - Anna Karolina Schmiedlova (Słowacja) 3:6, 6:3, 6:3
Myrtille Georges (Francja) - Christina McHale (USA) 6:7 (7-9), 6:0, 6:3
Polona Hercog (Słowenia) - Lourdes Dominguez Lino (Hiszpania) 6:4, 7:6 (7-4)
Naomi Osaka (Japonia) - Jelena Ostapenko (Łotwa, 32) 6:4, 7:5
Barbora Strycova (Czechy, 30) - Lucie Hradecka (Czechy) 6:4, 7:5
Sloane Stephens (USA, 19) - Margarita Gasparian (Rosja) 6:4, 6:3
Veronica Cepede Royg (Paragwaj) - Sabine Lisicki (Niemcy) 6:2, 6:2

(edbie)