Rozstawiona z "15" Agnieszka Radwańska przegrała z Amerykanką Madison Keys (19.) 3:6, 2:6 w 3. rundzie wielkoszlemowego turnieju US Open na kortach twardych w Nowym Jorku. Polska tenisistka po raz pierwszy w karierze odpadła na tym etapie nowojorskiej imprezy.

Agnieszka Radwańska /ANDREW GOMBERT /PAP/EPA

Pierwotnie spotkanie Radwańskiej z Keys miało się odbyć na Louis Armstrong Stadium - drugim co do wielkości korcie kompleksu, na którym toczy się rywalizacja w Nowym Jorku. Ze względu jednak na to, że dwa pierwsze dwa spotkania na tym obiekcie były bardzo długie i zacięte, to pojedynek polsko-amerykański został przeniesiony na Grandstand, trzecią z największych arenę na Flushing Meadows.

20-letnia zawodniczka z USA znana jest z atletycznego stylu gry - uderza bardzo mocno i szybko stara się kończyć akcje. Jeśli nie ma jednak dobrego dnia, to często piłka ląduje na aucie. Tak było często podczas poprzedniego spotkania tych tenisistek - w ćwierćfinale tegorocznego Wimbledonu. Grając u siebie Keys jednak prezentowała się solidniej i dominowała na korcie.

Już na wstępie zanotowała przełamanie i przez cały pierwszy set utrzymywała bezpieczną przewagę. Nie wystrzegała się co prawda błędów, ale też starsza o sześć lat krakowianka nie potrafiła skorzystać z tych prezentów. Zmarnowała w tej odsłonie osiem "break pointów". Przy jej podaniu z kolei, przy stanie 3:5, gema bez straty punktu zapisała na swoim koncie przeciwniczka.

Mimo to Radwańska udanie rozpoczęła kolejną partię. Tym razem to ona zanotowała "breaka", wygrywając do 0. Polscy kibice wytrwale śledzący losy podopiecznej Tomasza Wiktorowskiego mieli nadzieję, że pójdzie za ciosem. To jednak Amerykanka odpowiedziała przełamaniem powrotnym, a później wygrała cztery gemy z rzędu. Polka była dla niej tylko tłem. W końcówce jeszcze szarpnęła, ale efekt nie był znaczący - zmniejszyła straty na 2:5. Po chwili Keys przypieczętowała swoje zwycięstwo, wygrywając po raz kolejny przy podaniu przeciwniczki bez straty punktu.

Piąty w karierze pojedynek Radwańskiej z 19. rakietą świata trwał 69 minut. Amerykanka posłała siedem asów serwisowych, krakowianka ani jednego. Zdecydowanie na korzyść reprezentantki gospodarzy wypada też statystyka uderzeń wygrywających - 30, przy pięciu u rywalki. Keys popełniła zaś więcej niewymuszonych błędów - 23, a Polka dziewięć.

Wszystkie cztery wcześniejsze ich konfrontacje rozstrzygnęła na swoją korzyść Radwańska.

Krakowianka w US Open startowała po raz 10. z rzędu, czterokrotnie dotarła do 1/8 finału (2007-08 i 2012-13). W pozostałych edycjach żegnała się z turniejem w drugiej rundzie. Najlepszym wynikiem Keys na Flushing Meadows była dotychczas druga faza zmagań, na której zatrzymała się cztery lata temu i w poprzednim sezonie. Jej kolejną rywalką będzie broniąca tytułu rodaczka i liderka światowej listy Serena Williams.

Za sprawą porażki z Keys licznik wygranych meczów w Wielkim Szlemie 26-letniej krakowianki zatrzymał się co najmniej do stycznia przyszłego roku na "100".

W dwóch pierwszych meczach obecnej edycji US Open Radwańska pokonała Czeszkę Katerinę Siniakovą oraz Magdę Linette.

Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego była ostatnią przedstawicielką polskiej ekipy w singlu w Nowym Jorku. Urszula Radwańska została wyeliminowana przez Linette w pierwszej rundzie. Mecz otwarcia przegrał także Jerzy Janowicz.

Wynik meczu 3. rundy gry pojedynczej:

Madison Keys (USA, 19) - Agnieszka Radwańska (Polska, 15) 6:3, 6:2.

(mpw)