Prokuratura Rejonowa w Wieliczce zbada sprawę awaryjnego zatrzymania pociągu z pielgrzymami w nocy z wtorku na środę. Sprawa jest badana pod kątem sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.

Zdjęcie z nocnego incydentu w pociągu /Gorąca Linia RMF FM /

Jak dotychczas ustalono, prawdopodobną przyczyną zatrzymania pociągu było zasłabnięcie jednego z podróżnych – podała prokuratura.

Do zatrzymania pociągu doszło w nocy z wtorku na środę w Węgrzcach Wielkich pod Wieliczką, po użyciu przez jednego z pasażerów hamulca ręcznego. W pociągu do Tarnowa jechało ok. 1,2 tys. pielgrzymów wracających z otwarcia Światowych Dni Młodzieży na Błoniach.

W wyniku tego zdarzenia do szpitali trafiło 10 osób. Ich obrażenia okazały się niegroźne i po kilku godzinach wszyscy zostali wypisani.

Pociągu nie udało się uruchomić i uruchomiono transport zastępczy. Pasażerowie zostali przewiezieni autobusami do stacji Podłęże i tam przesiedli się do pociągu zastępczego.

(mpw)