Ponad 400 bojowników ISIS mogło powrócić do Wielkiej Brytanii - ostrzega raport instytutu badań strategicznych The Soufan Centre. Nie wiadomo jednak, co z nimi aktualnie się dzieje. Brytyjskie władze nie chcą potwierdzić, czy zostali aresztowani przy próbie wjazdu do Wielkiej Brytanii, czy są inwigilowani i prowadzonej jest wobec nich śledztwo.

zdj. ilustracyjne /YOUSSEF RABIH YOUSSEF /PAP/EPA

Wiadomo, że kilkuset bojowników wróciło od czasu, gdy siły kalifatu zaczęły odnosić poważne straty w Syrii i Iraku. To połowa licznej liczby ludzi, którzy wyjechali. Obejmuje ona również ok.100 kobiet i 50 dzieci.

Zdaniem ekspertów nie sposób określić, czy islamiści, którzy zdecydowali się na powrót, zrobili to ponieważ stracili zapał do walki, czy może pragną ją kontynuować bliżej domu.

Zdaniem autorów raportu 5.5 tysiąca ludzi z 33 krajów wstąpiło do armii kalifatu. Tylko ścisła współpraca kontrwywiadów i prężna wymiana informacji mogą oszacować zagrożenie, jakie byli bojownicy ISIS stanowią dla światowego pokoju.

Brytyjski minister do spraw rozwoju międzynarodowego Rory Stewart określił oficjalne stanowisko brytyjskiego rządu w sprawie bojowników, którzy pragną powrócić: Są wiernymi członkami tzw. Państwa Islamskiego i zwolennikami kalifatu. Wierzą w doktrynę, która zakłada samobójczą śmierć, mordowanie innych i szerzenie przemocy po to, by stworzyć państwo rodem z VIII wieku.

Zdaniem ministra, jedynym skutecznym sposobem na ich powstrzymanie jest ich unicestwienie.

(j.)