Ci, którzy przeżyli walki o Kobane mówią o rzezi, jaką po zdobyciu miasta przeprowadzili bojownicy Państwa Islamskiego. Terroryści przejęli kontrolę nad miastem na początku października, wypierając z niego oddziały kurdyjskie. Uchodźcy, którym udało się dotrzeć do Suruc w Turcji relacjonują, że ich krewni i sąsiedzi byli ścinani. Niektórzy mówią wprost o „setkach” ciał pozbawionych głów zalegających na ulicach.

Świadkowie relacjonują o rzezi, jaką IS przeprowadziło w Kobane / DICLE NEWS AGENCY /PAP/EPA

Kobane opuściło ponad 200 tysięcy mieszkańców. Udało im się przekroczyć granicę z Turcją. Przedstawiciele ONZ w Syrii ostrzegają, że setki ludzi wciąż przebywają w zrujnowanym mieście i wkrótce zostaną zmasakrowani przez oddziały Państwa Islamskiego.

38-letni Amin Fajar, który z czwórką dzieci uciekł z Kobane, opowiadał dziennikarzowi "The Daily Mail": Widziałem dziesiątki, może nawet setki ciał z obciętymi głowami. Innym obcinano ręce albo nogi. Byli i tacy, którym islamiści wydłubali oczy albo obcięli język. Tego widoku nie zapomnę do końca życia.

Inny uciekinier Belal Shahin relacjonował: ISIS weszło do mojej wioski. Ścinali głowy ludziom i zwierzętom. Zabrali wszystkie dziewczęta. Ale świat przymyka na to oko i udaje, że tego nie widzi. ISIS nic nie jest w stanie już powstrzymać.

Jego sąsiada dżihadyści ścieli za to, że jak twierdzili, dostarczał swoje warzywa niewiernym. Spalili jego gospodarstwo, rzeczy, a nawet ule z pszczołami - wszystko zniszczyli - mówił.

Shahin twierdzi, że najbrutalniejsi islamiści to ci, którzy przybyli by dołączyć do szeregów Państwa Islamskiego z Europy.To Czeczeni, Anglicy, przyjechali z całej Europy. To słychać po tym, jak mówią - wyjaśnia.

(j.)