"Nawet jeżeli nie uzyskamy prawa do organizacji igrzysk olimpijskich w 2022 r., to - niezależnie od decyzji MKOl - inwestycje w zimową infrastrukturę sportową powinny być wykonane" - zapewniał w Zakopanem premier Donald Tusk. "Nawet jeśli do tej pory nie byliśmy mocarstwem zimowych sportów, to trzeba to zmienić" - dodał premier.

15 lutego 2014 roku - tego dnia polscy kibice długo nie zapomną! Biało-czerwoni wywalczyli na igrzyskach w Soczi dwa medale - obydwa z najcenniejszego kruszcu! Najpierw triumfował panczenista Zbigniew Bródka, który na dystansie 1500 m o trzy tysięczne sekundy wyprzedził Holendra Koena Verweija.... czytaj więcej

Sporty zimowe nie mogą być traktowane gorzej niż sporty letnie, skoro już teraz mamy w Soczi dwa razy więcej złotych medali niż na ostatniej letniej olimpiadzie - to sytuacja niebywała - stwierdził Tusk.

W Zakopanem dostosowania do wymogów FIS wymaga średnia skocznia narciarska. Jest też potrzeba zadaszenia istniejącego w Zakopanem mrożonego toru lodowego, jednak w kontekście starań olimpijskich rozważna jest też koncepcja budowy nowego krytego toru lodowego w Krakowie. Zapytany o tą kwestię premier powiedział: Dylemat co do miejsca powstania takiego toru, jest związany z projektami olimpijskimi. Pomysł, aby kryty tor powstał w Krakowie był już dość mocno zaawansowany. W Zakopanem słyszę racjonalne argumenty, że jeśli ten tor ma być czymś wyjątkowym pod względem sportowym () to takie argumenty mają sens - mówił Tusk.

Premier wyraził radość, że pod kątem starań o prawa do organizacji igrzysk olimpijskich w 2022 r. "weszliśmy na etap konkretnej dyskusji o poszczególnych inwestycjach". Ja nie będę rozstrzygał o tym, gdzie powstanie kryty tor lodowy, bo jestem laikiem i będę uważnie słuchał wszystkich za i przeciw, po to, żeby ta decyzja miała jak najbardziej sensowny charakter i żeby nie była nakierowana tylko na samą olimpiadę, ale żeby była jak najlepiej wykorzystywana. Zanim taką decyzję podejmiemy, musimy wysłuchać wszystkich argumentów - powiedział.

Premier obiecał w Zakopanem, że będzie rozmawiał z ministrem finansów o szybkim wsparciu zakopiańskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Z całą pewnością szkoła, która ma takich absolwentów jak Kamil Stoch i Justyna Kowalczyk, Krystyna Pałka i inni, zasługuje na większe wsparcie niż dotychczas - mówił premier i dodał: Doinwestowanie tej placówki już się zwróciło, zanim daliśmy więcej środków finansowych. Zdaniem premiera tam gdzie inwestycja daje szybki zwrot, warto zaryzykować większe środki.

Spotkał się z TOPR. "Naszym zadaniem jest pomóc"

Dziś w Zębie - rodzinnej wsi Kamila Stocha, premier wziął udział w nabożeństwie w intencji polskich olimpijczyków. Później rozmawiał w centrali Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) z ratownikami górskimi o funkcjonowaniu ratowniczego śmigłowca i o potrzebach tej jednostki ratowniczej.

Premier zapewnił ratowników, że szef MSW będzie niedługo w TOPR, aby rozmawiać o dalszej współpracy. Kiedy porównujemy TOPR z ich odpowiednikami w innych, bardziej górzystych krajów, to nie mamy kompleksów. Każdy turysta wie, że na TOPR zawsze w górach można liczyć. Naszym zadaniem jest pomóc, aby skuteczność tej służby ratowniczej była jeszcze większa - powiedział szef rządu. Możemy być dumni nie tylko z Tatr, ale i z ludzi, który pomagają w górach innym - dodał.

Po spotkaniu z ratownikami TOPR premier pojechał do Białki Tatrzańskiej, gdzie spotkał się z dyżurującymi na stokach narciarskich policjantami.

(mal)