Podczas kontroli logotypów sponsorskich na sprzęcie olimpijczyków Międzynarodowy Komitet Olimpijski zakwestionował słynny napis na nartach Jana Ziobry. Mowa oczywiście o sentencji "Luz w d…", o której stało się głośno po konkursach Pucharu Świata w Engelbergu.

Kamil Stoch rządzi w Soczi. Żyła w niedzielę nie poskacze

Kamil Stoch zdominował treningi przed olimpijskim konkursem skoków narciarskich w Soczi. Trener Łukasz Kruczek zdecydował, że, w sobotnich kwalifikacjach do niedzielnych zawodów z piątki Polaków nie wystartuje Piotr Żyła. "Skoki nie były za dobre"- przyznał nasz skoczek. "Trochę... czytaj więcej

21 grudnia Ziobro zaskoczył wszystkich, zwyciężając w pierwszym konkursie w Engelbergu, a dzień później był trzeci - za Kamilem Stochem i Niemcem Andreasem Wellingerem. Głośno było jednak nie tylko o wyczynie 23-letniego skoczka, ale i napisie czarnym flamastrem na nartach, który natychmiast zauważyli kibice.

On daje mi spokój i poczucie pewności siebie - tłumaczył skoczek ze Spytkowic.

Niestety okazuje się, że mniej entuzjazmu ma dla filozoficznego stwierdzenia Międzynarodowy Komitet Olimpijski, który zakwestionował napis. Ziobro się odwołał, a sentencję przełożył delegatowi komitetu na angielski jako "Take it relax". Teraz czeka na werdykt komisji skoków MKOl-u.

Ziobrę i spółkę zobaczymy na belce już w jutrzejszych kwalifikacjach o godzinie 17:30, a o medale na średniej skoczni Polacy powalczą w niedzielę o 18:30.