Thomas Morgenstern oddał swoje pierwsze skoki po groźnym wypadku na mamucim obiekcie Kulm w Bad Mitterndorf. Austriak trenował w Oberstdorfie pod okiem szkoleniowca Heinza Kuttina. 27-latek zapowiedział wcześniej, że chce wystartować na igrzyskach olimpijskich w Soczi.

"Morgi" jedzie do Soczi! Wraca do formy

"Chcę tam pojechać" - powiedział dziennikarzom Thomas Morgenstern na konferencji prasowej w Klagenfurcie. Skoczek, który niedawno wyszedł ze szpitala po fatalnym upadku na skoczni zapewnia, że czuje się na siłach, aby zawalczyć na igrzyskach. czytaj więcej

Mistrz olimpijski z Turynu został nominowany do reprezentacji olimpijskiej, mimo że nie było pewne, czy uda mu się wykurować na czas. Trener kadry Alexander Pointner podkreślił jednak, że wierzy w Morgensterna i warto postawić na niego nawet wówczas, jeśli nie będzie w stanie oddać wcześniej żadnych skoków.

"Morgi" dochodzi do siebie w błyskawicznym tempie. 27-letni skoczek groźnie upadł 10 stycznia. Następne trzy dni spędził na oddziale intensywnej terapii medycznej. Początkowo lekarze określali jego stan nawet jako krytyczny. Po sześciu dniach opuścił jednak szpital w Salzburgu i rehabilitację kontynuował w prywatnej klinice w Klagenfurcie.

Po dwóch tygodniach ogłosił, że jest gotów na olimpijską rywalizację i dał sygnał trenerowi Poitnerowi, że chciałby polecieć do Soczi.

Igrzyska odbędą się w dniach 7-23 lutego.

(MRod)