Polscy panczeniści nie weszli do finału biegu drużynowego w łyżwiarstwie szybkim na igrzyskach olimpijskich w Soczi. Faworyci do złota, Holendrzy, nie dali biało-czerwonym szans na awans. Zbigniew Bródka, Konrad Niedźwiedzki i Jan Szymański powalczą jutro o brązowy medal.

Brązowy medal polskiej drużyny łyżwiarek szybkich był w Vancouver niespodzianką. Przed Soczi zarówno kobiety, jak i mężczyźni udowodnili, że w biegach drużynowych mają realne szanse na podium. W biegach ćwierćfinałowych i panie i panowie zmierzą się dziś z drużynami z Norwegii. By marzyć o... czytaj więcej

Polacy już od pierwszego okrążenia tracili do Holendrów i nie byli w stanie nawiązać z nimi walki. Jan Blokhuijsen, Sven Kramer i Koen Verweij jechali w fantastycznym tempie i wyprzedzili biało-czerwonych ostatecznie aż o 11,29 sekundy.

W pierwszym półfinale Korea Południowa pokonała Kanadę. To właśnie Kanadyjczycy zmierzą się jutro z Polakami w biegu o brązowy medal.

Bródka, Niedźwiedzki i Szymański dobrze pojechali wcześniej w ćwierćfinale i awansowali do najlepszej czwórki kosztem Norwegów. Wyprzedzili ich o 0,41 sekundy.

Panie też pobiegną w półfinale

Jutro odbędą się także półfinały w biegu drużynowym pań. Awansowały do niego Polki. Katarzyna Bachleda-Curuś, Natalia Czerwonka i Luiza Złotkowska łatwo wygrały w swoim ćwierćfinale z Norweżkami w składzie Hege Bokko, Mari Hemmer, Ida Njaatun. Zwyciężyły z czasem lepszym o 3 sekundy.

W biegu o finał rywalkami biało-czerwonych będą Rosjanki.

Short track: Maliszewska odpadła w ćwierćfinale

Przygodę z igrzyskami zakończyła już natomiast Patrycja Maliszewska (Juvenia Białystok), która odpadła w ćwierćfinale wyścigu na 1000 metrów w short tracku. W swojej serii zajęła ostatnie, czwarte miejsce.