Obecnie 98 procent protokołów ze wszystkich komisji terytorialnych spłynęło do komisarzy wyborczych - poinformował sędzia PKW Stanisław Kosmal. Pytany o termin podania oficjalnych wyników wyborów samorządowych odpowiedział, że "zanosi się na to, że jutro będą znane".

Warszawska prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo ws. cyberataku na stronę internetową Państwowej Komisji Wyborczej. Śledczy potwierdzili nieoficjalne ustalenia reportera RMF FM Krzysztofa Zasady: wstępna analiza ABW wykluczyła ingerencję nieuprawnionych osób w system zliczający wyborcze głosy.... czytaj więcej

Na obecną chwilę 98 procent protokołów wszystkich komisji terytorialnych, czyli gminnych, powiatowych i wojewódzkich, spłynęło do komisarzy wyborczych. Brakuje tylko dwóch procent tych protokołów - powiedział Kosmal dziennikarzom. Przypomniał, że po wpłynięciu protokołów na ich podstawie komisarz z każdego regionu sporządza obwieszczenie o wynikach wyborów na swoim terenie.

Jeżeli wszyscy komisarze prześlą do nas (obwieszczenia), to dopiero Państwowa Komisja Wyborcza wyda zbiorcze obwieszczenie o wynikach głosowania i wynikach wyborów w całej Polsce. Dlatego to tak się przeciąga. W tej chwili mamy 98 procent wprowadzone, ale ci, którzy już zakończyli prace, to są Opole i kujawsko-pomorskie. Tam już skończyli, tam już komisarz może wydać obwieszczenie i jest wszystko zakończone - tłumaczył Kosmal.

Dodał, że pozostałe 2 procent protokołów rozkłada się w różny sposób na poszczególne województwa. Gdy tam wpłynie wszystko, to oni będą mogli sporządzić obwieszczenia, które drogą elektroniczną prześlą do nas, i my wtedy wydamy obwieszczenie o wynikach głosowania i wynikach wyborów w całej Polsce - mówił sędzia.

Na pytanie o termin podania oficjalnych wyników wyborów odpowiedział, że "zanosi się na to, że jutro będą znane", bo prawdopodobnie przez noc z czwartku na piątek pozostali komisarze wyborczy dokończą pracę - poza tymi z opolskiego i kujawsko-pomorskiego, którzy już prace zakończyli. Z tymi dwoma procentami uporają się przez noc i prawdopodobnie jutro już będą na pewno, chyba że by się zacięło coś, niebywałego wystąpiło, ale jest taka szansa - mówił Kosmal.

Sędzia PKW poinformował też, że 4 listopada PKW wydała wytyczne "dla komisarzy wyborczych, że jeżeli nastąpią trudności w liczeniu komputerowym, żeby natychmiast przechodzili na liczenie ręczne". Te wytyczne były znane wszystkim komisarzom, bo to była uchwała Państwowej Komisji Wyborczej i ta uchwała obowiązuje wszystkie komisje i wszystkich komisarzy - podkreślił Kosmal. Tłumaczył, że opóźnienia w liczeniu głosów wiążą się z tym, że część komisji nie liczyła ich ręcznie, ale "czekała, aż system zadziała prawidłowo". Dodał, że 17 listopada PKW ponownie wystosowała wytyczne do komisji wyborczych w całym kraju, by głosy były zliczane ręcznie.

Do tej pory PKW podała oficjalne wyniki wyborów (bez dwóch gmin) na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Wciąż nie ma natomiast pełnych danych dotyczących wyników wyborów do rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich. Ustalenie wyników głosowania właśnie do sejmików przysporzyło najwięcej problemów.

W związku z awarią systemu informatycznego PKW i opóźnieniem w ogłoszeniu wyników wyborów do dymisji podał się w środę szef Krajowego Biura Wyborczego Kazimierz Czaplicki. Jak wyjaśniał, powodem jest poczucie odpowiedzialności za organizację niedzielnych wyborów.

(edbie)