„Dziękuję kibicom za wsparcie” – mówi w rozmowie z RMF FM zwycięzca Rajdu Gdańsk Baltic Cup –Filip Nivette. „Dziś nie mieliśmy żadnych kłopotów. Pewnie trzymaliśmy się drogi” – dodaje lider Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. W ten weekend wygrał 9 z 10 odcinków specjalnych.

Filip Nivette /Patryk Serwański, RMF FM /RMF FM

Patryk Serwański, RMF FM: Jak oceniasz swój występ? Wygrałeś niemal wszystkie odcinki specjalne, ale nie brakowało też przygód - wczoraj przecież straciłeś zderzak po uderzeniu w płot. To nie był idealny rajd w twoim wykonaniu.

Filip Nivette: Można tak powiedzieć, ale z drugiej strony zdobyłem maksymalną liczbę punktów. Wygrałem też power stage. Mimo że zabrałem dwie zapasowe opony i miałem cięższy samochód. Łącznie zarobiłem 28 punktów w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Polski. Patrząc z tej perspektywy to był idealny rajd. Oddałem tylko jeden OS, ale zaledwie o 0,5 sekundy. Trudno się nie cieszyć. Jesteśmy w bardzo komfortowej sytuacji jeśli chodzi o Mistrzostwa Polski. Mogę obiecać, że teraz bardzo solidnie przygotujemy się do Rajdu Rzeszowskiego.

Na ostatnich OS-ach jechałeś trochę zachowawczo.

Chciałem dowieźć zwycięstwo do mety.

W takiej sytuacji ciężko jest zwolnić?

Rajdowcy kochają prędkość, a tu trzeba trochę te chęci poskromić.


To trochę taka walka serca z rozumem.

Muszę przyznać, że dziś byłem bardzo skoncentrowany właśnie dlatego, że jechałem szybko. Wolniejsza jazda nie wymusza pełnej koncentracji. W trudnych miejscach po prostu częściej zdejmowałem nogę z gazu. Na najszybszych zakrętach lekko zwalniałem. Nie mieliśmy żadnych kłopotów. Pewnie trzymałem się drogi. Jesteśmy naprawdę bardzo zadowoleni, bo to dla nas duży sukces.

Kolejny rajd Mistrzostw Polski dopiero na początku sierpnia. Jakie starty planujesz do tego czasu?

Na pewno coś pojedziemy - może w Czechach. Będziemy chcieli się rozjeździć przed Rajdem Rzeszowskim, który jest także rundą Mistrzostw Europy. Na razie planuje rodzinne wakacje. W domu wszyscy są na mnie źli, bo mnie ciągle nie ma. Dużo wyjeżdżam i teraz chcę odpocząć. W lipcu jednak coś pojedziemy i na pewno będziemy informować kibiców. Zresztą chcę bardzo podziękować fanom. Widziałem te ręce, flagi. Jak się widzi takie wsparcie to jedzie się trochę szybciej. Możesz mi wierzyć, że tak to działa.