Najnowsze prognozy wskazują na to, że poziom wody w Wiśle w Warszawie może osiągnąć tyle, ile podczas pierwszej fali powodziowej, która przeszła przez miasto w maju - 780 cm. W związku z tym władze miasta rozważają zamknięcie jutro i w środę większej liczby placówek oświatowych, niż wcześniej zakładano.

Przed nami pogodna i słoneczna aura. Będzie bardzo ciepło, a od środy miejscami upalnie. Niestety, wciąż możliwe opady deszczu i burze - lokalnie mogą być gwałtowne; towarzyszyć będą im ulewy oraz silne i porywiste wiatry, a nawet grad. Termometry przekroczą trzydzieści stopni Celsjusza - w... czytaj więcej

Jutro zamykamy - mówią w jednym z przedszkoli na Pradze Południe

Wisła przekroczyła stan ostrzegawczy (600 cm) już w niedzielę wieczorem. Dzisiaj o godzinie 10 poziom wody na stołecznym wodowskazie wzrósł do 639 cm. Do przekroczenia stanu alarmowego brakowało zatem tylko 11 centymetrów. Według wcześniejszych prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nowa fala kulminacyjna na Wiśle w Warszawie miała być niższa i krótsza.

Dziś o północy na dwa dni zostanie zamknięty Wał Miedzeszyński oraz wybrane żłobki, przedszkola i szkoły w Wawrze, na Pradze Północ, Pradze Południe i jedna placówka na Mokotowie. Informacje, które placówki zostaną zamknięte i lista placówek zastępczych, zostały opublikowana na stronie internetowej Urzędu Miasta. Pod numerem 800 70 70 47 działa infolinia dla rodziców.

Gronkiewicz-Waltz: Warszawę czeka kolejna próba

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz ostrzegła, że miasto musi przygotować się na podobną sytuację, jaka miała miejsce w maju podczas przepływu pierwszej fali powodziowej. Łudziliśmy się, że będzie lepiej o te 20 cm, jednak prognozy są gorsze, niż się spodziewaliśmy - mówiła dzisiaj. Przez najbliższe 48 godzin Warszawę czeka kolejna próba - dodała.

Gronkiewicz-Waltz podkreśliła też, że istnieje prawdopodobieństwo nadejścia trzeciej fali powodziowej. Zaapelowała, by nie sprzątać samodzielnie worków z piaskiem, bo we właściwym czasie zajmie się tym miasto.

Wróciły worki z tonami piasku

Od soboty w mieście ułożono ponad 16 tys. worków z piaskiem, pracowało ponad 200 strażaków, 85 żołnierzy, 72 więźniów, 40 wolontariuszy, a także funkcjonariusze straży miejskiej i policji. Przygotowano także 175 tys. worków i 120 ton piasku.

Wał Miedzeszyński został zamknięty na trzy dni w maju, gdy przez Warszawę przechodziła pierwsza fala powodziowa. Jest główną drogą dojazdową do stolicy dla pracujących w mieście mieszkańców pobliskiego Józefowa oraz Otwocka. Z dojazdem do centrum miasta problemy mogą mieć także mieszkańcy jego praskiej, zwłaszcza południowej części, m.in. Gocławia i Saskiej Kępy.