Ponad 800 szkół zniszczyła majowa i czerwcowa powódź. Ministerstwo Edukacji Narodowej obliczyło, że na remonty trzeba będzie wydać 100 milionów złotych. Wielka woda w różnym stopniu zniszczyła placówki.

Szkoła podstawowa nr 2 w Sandomierzu przyjmie uczniów dopiero w październiku

Szkoła podstawowa w Wilkowie będzie gotowa dopiero na 30 listopada

O największe dofinansowanie na remonty starają się - między innymi- małopolskie gminy Gorzyce i Szczurowa oraz powiat raciborski w województwie śląskim.

Straty muszą być dokładnie oszacowane przez rzeczoznawców. Na podstawie wydanych dokumentów wypłacona zostanie cała kwota. Jednak, żeby nie wstrzymywać remontów przed rozpoczęciem roku szkolnego, Ministerstwo Edukacji przekazało gminom część pieniędzy.

Całą kwotę na remont dostaną z pewnością te szkoły, które nie były ubezpieczone lub którym ubezpieczyciel odmówił wypłaty pieniędzy na pokrycie strat. W pozostałych przypadkach zwrócona zostanie różnica między odszkodowaniem a wydanymi na remont pieniędzmi. I mimo że w wielu szkołach ekipy remontowe zakończą prace przed 1 września, to wciąż są szkoły, w których naprawy przez wodę zniszczeń trwać mogą nawet kilka miesięcy.