Poważny przeciek wału w miejscowości Baczki w powiecie garwolińskim na Mazowszu. Zamknięto drogę wojewódzką Puławy - Warszawa. Na razie nie ma zagrożenia dla mieszkańców - informuje policja. Do Warszawy dotarła fala powodziowa; wody w Wiśle wciąż przybywa.

IMGW: Fala kulminacyjna będzie niższa niż prognozowano

Na konferencji prasowej był Paweł Świąder

Na Saskiej Kępie strażacy umacniają wał. Relacja Mateusza Wróbla

Kulminacyjna fala powodziowa na Wiśle w Warszawie będzie niższa niż prognozowano - informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Ma mieć nie 780, a 750 centymetrów. W Warszawie spodziewana jest w piątek około godz. 19. Wysoki poziom wody utrzyma się przez dłuższy - tłumaczył wojewoda mazowiecki. To może prowadzić do rozmiękczania, rozmywania wałów. Na pewno nie dojdzie do tego jednak dzisiaj - dodał Jacek Kozłowski. Dlatego też nie podjęto jeszcze decyzji o ewentualnej ewakuacji.

Zaznaczył jednak, że sytuacja jest poważna. W ocenie specjalistów jest tylko kwestią czasu, kiedy przerwanie wałów nastąpi w woj. mazowieckim - podkreślił Kozłowski. Gdyby tak się stało - dodał Kozłowski - i przerwany został prawy wał Wisły na wys. Gocławia ewakuowanych musiałoby być ponad 100 tys. mieszkańców, w przypadku przerwania lewego wału - kilkadziesiąt tysięcy.

Według niego może to nastąpić nawet w samej stolicy. Musimy być też na taką ewentualność przygotowani - powiedział.

Kozłowski zapowiedział, że wjeżdżanie na wały samochodami, by przyglądać się przybierającej rzeki, będzie karane. Wały nie są miejscem, gdzie można wjeżdżać samochodem. To nie jest miejsce dla gapiów, dotyczy to też ekip dziennikarskich. Takie działania niesamowicie utrudniają akcję ratowniczą - przestrzegał wojewoda.

Żaden z mostów nie zostanie zamknięty

Aby woda z Wisły przelała się przez wały przeciwpowodziowe w Warszawie, fala powodziowa musiałaby mieć około 9 metrów wysokości. Z kolei przerwaniem najbardziej zagrożone są wały stare, zwłaszcza Wał Zawadowski - uważa hydrolog z Politechniki Warszawskiej dr Piotr Kuźniar. czytaj więcej

Dla warszawskich mostów groźniejsza jest powódź roztopowa, wysoka woda nie stanowi dla nich zagrożenia. Nie jest przewidywane zamknięcie którejkolwiek z przepraw - zapewnił dziś Jacek Włodarczyk z biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego stołecznego ratusza.

Władze apelują do osób mieszkających w sąsiedztwie rzeki, by przygotowali się na nadejście fali i ewentualny braku energii. Najbardziej zagrożone zalaniem rejony znajdują się na wysokości ogrodu zoologicznego oraz basenów nadwiślańskich, Łuk Siekierkowski. Tam zaporę z worków z piasku na wysokość ok. metra układa straż pożarna.

Nadejście czoła fali powodziowej na Wiśle w rejonie Warszawy prognozowane jest na popołudnie, natomiast punkt kulminacyjny fala osiągnie w piątek w późnych godzinach popołudniowych. Wysokość fali kulminacyjnej szacowana jest na ok. 780 cm (na wodowskazie warszawskim).

Jak przygotować się na wielką falę?

Warszawiakom mieszkającym w sąsiedztwie rzeki ratusz zaleca, by odpowiednio przygotowali się do nadejścia fali:

- ustalili sposoby kontaktowania się z rodziną w razie utraty z nią łączności, np. przez krewnych, znajomych,

- nauczenie najbliższych członków rodziny odłączania źródeł energii, gazu, wody,

- ustalenie miejsca na górnych kondygnacjach budynku, gdzie można przenieść rzeczy wartościowe,

- zabezpieczenie przedmiotów znajdujących się na zewnątrz, np. przez przywiązanie do czegoś stabilnego,

- opróżnienie piwnic i garaży z przedmiotów zagrażających środowisku (oleje, farby itp.),

- wywiezienie samochodu, zwłaszcza z parkingu podziemnego,

- zabezpieczenie kratek kanalizacyjnych i okien piwnic przez nakrycie ich np. workami z piaskiem,

- przygotowanie latarek z zapasowymi bateriami.

Zgodnie z danymi IMGW stan wody na warszawskim odcinku rzeki Wisły w czwartek o godz. 11 wynosił ok. 473 cm. Stan ostrzegawczy dla Warszawy to 600 cm, a alarmowy 650 cm.

Informacji na temat bieżącej sytuacji udziela Centrum Zarządzania Kryzysowego pod numerem telefonu (22) 196 56.

W Warszawie udało się naprawić Wał Miedzeszyński - po praskiej stronie rzeki - ale - jak przyznają władze - wiele do życzenia pozostawia stan Wału Zawadowskiego, na przeciwległym, lewym brzegu Wisły. Wał przeciwpowodziowy na odcinku od Góry Kalwarii do elektrociepłowni na Siekierkach i dalej do wysokości Solca ma korpus jeszcze z XIX wieku.

W lipcu 1997 r. kulminacyjna fala powodziowa przeszła przez Warszawę, nie przekraczając stanu alarmowego. Gorzej sytuacja wyglądała cztery lata później, gdy Wisła osiągnęła stan 705 cm. Na praskim brzegu rzeka zalała niżej położone budynki i instalacje. Pod wodą znalazły się m.in. baseny kąpielowe, harcerska stanica wodna, boiska. Zwierzęta w ZOO były przygotowane do ewakuacji. Po drugiej stronie rzeki - na wysokości Starego Miasta - rzeka zalała ogródki piwne.

Jeżeli Twoja miejscowość również ucierpiała w ulewach, daj nam znać na Gorącą Linię RMF FM. Czekamy na zdjęcia, filmy i informacje o utrudnieniach. Informujcie o tym, jak zmieniła się sytuacja od wczoraj.

Sprawdź aktualizowaną na bieżąco informację "Polska pod wodą - informacje od Was minuta po minucie". Poinformuj nas i innych! Mapa powstała na podstawie informacji nadesłanych przez słuchaczy i internautów RMF FM na Gorącą Linię.


Pokaż Polska pod wodą. Powódź maj 2010 na większej mapie