Zagraniczne media komentują rewolucję w polskim rządzie. Niemiecka prasa wskazuje na "kryzys rządowy", a rosyjska telewizja wspomina o "politycznej burzy".

Dymisje w rządzie. Kto zastąpi odchodzących ministrów?

Trzech ministrów odchodzi - czas na nowe nazwiska. Wczoraj dymisje złożyli na ręce premier Ewy Kopacz ministrowie: zdrowia Bartosz Arłukowicz, sportu Andrzej Biernat i skarbu Włodzimierz Karpiński. Ich następców mamy poznać w przyszłym tygodniu. Karuzela nazwisk ruszyła jednak już teraz. czytaj więcej

Niemiecka gazeta "Die Welt" wpisała tylko trzy zdania, używając jednak sformułowania "fala dymisji czołowych polityków". Nieco więcej pisze "Süddeutsche Zeitung". W gazecie pojawia się informacja o "kryzysie rządowym". "W Warszawie ministrowie ustępują po skandalu" - pisze dziennik.

"Der Spiegel" opisuje z kolei skandal podsłuchowy w Polsce. "Premier Kopacz ogłasza dymisję ministrów" - podaje magazyn w swoim wydaniu internetowym. Media, które zauważyły zmianę w polskim rządzie, przypominają też wyciek prokuratorskich akt i nadchodzące wybory parlamentarne.

Natomiast  doniesienia z Polski przekazują praktycznie wszystkie rosyjskie media. Na razie nie ma mowy o komentarzach, ale pierwszy kanał rosyjskiej telewizji donosi o politycznej burzy w Polsce i marszałku Sejmu Radosławie Sikorskim, który zdaniem rosyjskiej telewizji mówił o polskim "niewolniczym charakterze"

"Marszałek Sejmu rezygnuje". "Skandal podsłuchowy eliminuje polskich polityków" - to z kolei nagłówki rosyjskich gazet.

Brytyjskie media jednoznacznie łączą wczorajsze dymisje z aferą podsłuchową. Dziennik "The Daily Telegraph" przypomina, że Radosław Sikorski nazwał na taśmach premiera Davida Camerona "niekompetentnym" i oskarżył go o zniszczenie Europy. Luźne języki, przekleństwa i obrażanie kolegów - to, zdaniem gazety, pogrążyło polityków.

Podobnie relacjonuje wczorajsze wydarzenia BBC, również skupiając się na Sikorskim i jego słynnym porównaniu Polski ze Stanami Zjednoczonymi do seksu oralnego.

Prasa we Francji pisze z kolei między innymi o "kryzysie politycznym" w kraju nad Wisłą. Dziennik "Le Monde" twierdzi, że afera podsłuchowa była jednym z powodów przegranej Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, a teraz znacznie zwiększa szanse zwycięstwa PiS w wyborach parlamentarnych.

Gazeta sugeruje, że szokujący jest nie tylko wpływ kolegów biznesmenów na ważnych polityków, ale również cytuje rynsztokowy język używany w rozmowach.

(abs)