Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga chce wszcząć śledztwo w sprawie ujawnienia materiałów z postępowania dotyczącego afery taśmowej - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Chodzi o artykuły prasowe, w których przytoczono między innymi zeznania kelnerów podejrzanych o zakładanie podsłuchów – informuje reporter RMF FM Krzysztof Zasada.

Nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie kosztuje policyjna ochrona dwóch kelnerów podejrzanych w aferze taśmowej - dowiedzieli się reporterzy RMF FM. Łukasz N. i Konrad L. - według śledczych - nagrywali gości, między innymi polityków i biznesmenów w warszawskich restauracjach. czytaj więcej

O tym, kiedy zostanie wszczęte śledztwo, zdecyduje Prokuratura Apelacyjna w Warszawie, do której zawiadomienie wysłała praska okręgówka. To wniosek o wyznaczenie jednostki, która będzie prowadzić to postępowanie.

Śledczy z warszawskiej Pragi musieli się wyłączyć, bo to oni zajmują się aferą podsłuchową. Także oni są w kręgu osób, które mogły ujawnić zeznania kelnerów. 

Przypomnijmy, że Łukasz N. miał zeznać, że nagrywanie polityków zlecił kelnerom biznesmen Marek Falenta. Początkowo te materiały miały być wykorzystywane jedynie w celach biznesowych. Jak jednak twierdzi podejrzany, później chodziło o polityczny szantaż i próbę obaleniu rządu Donalda Tuska.

(mal)