W ciągu kilku dni znane będą dokładne straty PKP po porannym pożarze cystern w Białymstoku. Pożar został ugaszony, teraz trwa schładzanie tych cystern z materiałami łatwopalnymi, które ocalały.

Trzeba wyremontować spalony budynek nastawni, wymienić trakcję elektryczną, a nawet szyny i podkłady. Torowisko wygląda obecnie fatalnie.

Dwie bardzo ciężkie lokomotywy spowodowały takie zniszczenia, że w tej chwili jest to kupa złomu - powiedział szef podlaskich strażaków Jan Gadkowski.

Posłuchaj rozmowy reportera RMF FM z Adrianem Furgalskim, analitykiem rynku transportowego

Orlen, do którego należały cysterny, nie wypowiada się na temat ich wartości.

Ruch pociągów przez Białystok jest cały czas wstrzymany. Prawdopodobnie jutro rano kilka składów odjedzie z białostockiego dworca. Będą jechały objazdem przez stacje towarową, więc kolejarze ostrzegają, że podróż na pewno będzie dłuższa niż normalnie. Pozostałe pociągi - podobnie jak dziś, nie dotrą do Białegostoku, a jedynie do Łap. Do tamtejszego dworca pasażerowie będą dowożeni autobusami. Przez spalony odcinek torów pierwszy pociąg pojedzie najwcześniej pojutrze.

Zobacz film zrobiony przez dziennikarzy "Kuriera Porannego", zamieszczony w serwisie poranny.pl i YouTube.