Justyna Kowalczyk odpadła w ćwierćfinale sprintu technika klasyczną na igrzyskach w Pjongczangu. W swoim biegu polska zawodniczka zajęła 5. miejsce.

Justyna Kowalczyk na igrzyskach w Pjongczangu / Grzegorz Momot /PAP

Polka startowała w ostatnim ćwierćfinale. Przez cały bieg trzymała się w środku stawki, ale nie zdołała przebić się na prowadzenie. Kowalczyk wyprzedziły: startująca pod flaga olimpijską Natalia Neprayeva, Szwajcarka Lauren van der Graaff, Szwedka Anna Dyvik i Norweżka Igvild Flugstad Oestberg. ostatnie miejsce w biegu zajęła Niemka Katharina Hennig. 

W kwalifikacjach Kowalczyk zajęła 22 miejsce z czasem 3.20,00, Jaśkowiec była 37. (3.27,94), a Marcisz 38. (3.28,11).

To drugi start Kowalczyk w igrzyskach w Pjongczangu. W pierwszym - w biegu łączonym (7,5 km techniką klasyczną + 7,5 km techniką dowolną) zajęła 17. miejsce.

Bury nie sprawił sensacji

W debiucie olimpijskim 21-letni Kamil Bury odpadł w ćwierćfinale sprintu techniką klasyczną. W swojej serii zajął szóste miejsce i do triumfatora Włocha Federico Pellegrino stracił 15,24 s.

Już sam awans Burego do ćwierćfinału był miłą niespodzianką. Na tym etapie rywalizacji uzyskał czas 3.25,79. W kwalifikacjach miał 3.17,15. W Pucharze Świata debiutował niemal równo rok temu, plasując się na 69. pozycji w sprincie techniką dowolną w estońskiej miejscowości Otepaeae.

W eliminacjach odpadł bardziej doświadczony 28-letni Maciej Staręga, specjalizujący się w "łyżwie". Został sklasyfikowany na 39. pozycji 

(ph,ag)