Prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos, laureat tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla, zapowiedział, że pieniądze z tej nagrody - ponad 900 tys. dolarów - przekaże ofiarom wojny domowej w swoim kraju. "Pokojowa Nagroda Nobla należy do Kolumbijczyków, przede wszystkich do tych, którzy ucierpieli w wyniku wojny" - napisał na Twitterze Santos.

Prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos z żoną Marią Clemencią Rodriguez /Leonardo Muńoz /PAP/EPA

Prezydent Juan Manuel Santos został w piątek nagrodzony pokojowym Noblem za wysiłki na rzecz zakończenia krwawej wojny domowej w Kolumbii.

Santos był głównym inicjatorem podpisanej pod koniec września umowy z lewicowymi rebeliantami z Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC). Jej celem było zakończenie jednego z najdłuższych konfliktów zbrojnych we współczesnej historii. W wyniku trwającej od 52 lat wojny, w którą zaangażowane były skrajnie lewicowe bojówki, skrajnie prawicowe oddziały paramilitarne i siły zbrojne, w Kolumbii zginęło ponad 220 tys. ludzi.

Chociaż w niedawnym referendum Kolumbijczycy niewielką różnicą głosów powiedzieli "nie" porozumieniu pokojowemu, Santos utrzymał zawieszenie broni i potwierdził gotowość do uwzględnienia w umowie postulatów tych, którzy politycznie jej się sprzeciwiają. Krytykom umowy przewodzą byli prezydenci Alvaro Uribe i Andres Pastrana.

(mpw)