​Uczestnicy rozpoczynającego się dzisiaj Rajdu Dakar w niedzielę zaprezentowali się kibicom w Asuncion w Paragwaju. Wszyscy zjechali ze specjalnej rampy startowej, wzbudzając aplauz wielu tysięcy osób.

Rafał Sonik po raz dziewiąty wystartuje w Rajdzie Dakar /PAP/EPA/DAVID FERNANDEZ /PAP/EPA

Trwająca kilka godzin uroczystość odbyła się przed pałacem prezydenckim. Ponieważ faworyci byli prezentowani na końcu, pierwszym Polakiem, który wjechał na rampę, był debiutujący w Dakarze quadowiec Kamil Wiśniewski. Później pojawili się motocykliści Paweł Stasiaczek, Maciej Berdysz i Adam Tomiczek.

Prawdziwą wrzawę wśród kibiców wywołał Rafał Sonik, który przed dwoma laty był najlepszy w kategorii quadów. Przedstawiony przez spikera jako "supersonik" długo dziękował Paragwajczykom za miłe przyjęcie.

Rajd Dakar 2017. Rafał Sonik: to mi się nigdy nie znudzi

Rafał Sonik już po raz dziewiąty wystartuje za kierownicą quada w rozpoczynającym się w poniedziałek Rajdzie Dakar. "To niesamowita przygoda, która daje mi szczęście i nigdy mi się nie znudzi" - powiedział w wywiadzie dla PAP triumfator tej imprezy sprzed dwóch lat. czytaj więcej

Nareszcie się zaczyna. To gorące przyjęcie przez kibiców dużo daje. Później przez dwa tygodnie samotnego zmagania z trasą przypominam sobie, jak skandowali moje nazwisko. To bardzo pomaga - powiedział Sonik.

Tuż po nim na rampę wjechał motocyklista Orlen Teamu Jakub Piątek. Z powodu ciężkiej kontuzji stracił większość ubiegłorocznego sezonu, ale jak zapewnił przed wyjazdem do Paragwaju, właśnie dlatego trenował jeszcze więcej niż zwykle. W niedzielę widać było po nim dobre przygotowanie fizyczne. Mimo upału dochodzącego do 40 stopni wyglądał bardzo świeżo, w odróżnieniu od wielu innych kierowców, którym pot spływał z czoła.

Teraz nie jest tak źle. Gorzej było rano, gdy były odbiory techniczne i pod gołym niebem trzeba było przepychać motocykl. Poza tym nawet jak się wolno jedzie, to zawsze jest lekki wiaterek, który chłodzi - podkreślił Piątek.

Mimo żaru lejącego się z nieba, tysiące kibiców przez kilka godzin oklaskiwało uczestników Dakaru. Nie przeszkadzał im nawet deszcz, który spadł pod koniec prezentacji.

Paragwaj po raz pierwszy gości uczestników najsłynniejszego off-roadowego rajdu świata. W tym kraju odbędzie się jedynie jeden etap, i to niecały. W poniedziałek po południu kierowcy dotrą do argentyńskiego miasta Resistencia. Później pojadą do Boliwii, by powrócić do Argentyny i zakończyć zmagania 14 stycznia w Buenos Aires. W tegorocznej edycji Dakaru startuje dziewięciu Polaków.

(łł)