Ogromny pech Roberta Kubicy. Polski kierowca prowadził po czterech odcinkach specjalnych Rajdu Katalonii, ale na piątym przebił oponę i stracił szansę walki o zwycięstwo.

zdj. ilustracyjne /Reporter Images /PAP/EPA

Od początku rywalizacji wokół Barcelony Kubica prezentował bardzo dobre tempo. Na czwartkowym superoesie uzyskał piąty czas, dzisiaj było jeszcze lepiej. Kubica wygrał jeden z odcinków specjalnych, a dwa pozostałe ukończył na trzeciej i czwartej pozycji. W efekcie objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej przedostatniej rundy mistrzostw świata WRC.

Pech dopadł polskiego kierowcę na początku piątego, najdłuższego odcinka specjalnego. Kubica złapał kapcia, a zmiana przedziurawionej opony zajęła blisko pięć minut. Tym sam przepadła szansa walki o czołowe miejsca. W piątek Kubice czekają jeszcze cztery szutrowe odcinki specjalne. W sobotę i niedzielę rywalizacja w Rajdzie Katalonii przeniesie się na asfalt. To jedyny taki mieszany rajd w całym sezonie.

I jeden z pożegnalnych startów Roberta Kubicy w stawce WRC. Na konferencji w Barcelonie potwierdził, że w przyszłym roku najprawdopodobniej nie przejedzie całego kalendarza rajdowych mistrzostw świata. Chce startować tylko w wybranych rundach, a jego podstawowym celem będą serie wyścigowe. Najpoważniej mówi się o prestiżowym, niemieckim DTM-ie.